czwartek, 10 września 2009

Babka Piaskowa


Dzis, jak w kazdy czwartek skonczylam prace wczesniej. Pogoda od rana zapowiadala piekne popoludnie, wiec plany i pomysly na to, co bede dzis robic doslownie mnozyly mi sie w glowie.
Mysle, ze z nadejsciem jesieni czasem nawet nieswiadomie zaczynam wiecej przebywac na powietrzu. Staram sie uchwycic kazdy promien slonca, kazdy powiew wiatru, jeszcze tak cieplego i niewinnego.
Czytajac wasze ostatnie komentarze wniuskuje, ze i wy lubicie jesien:) oczywiscie ta zlota, ciepla, wypelniona po brzegi migoczacymi w sloncu liscmi. A szum wiatru lubicie?
kiedy opatulona kocem siedze w fotelu, w jednej rece trzymajac ksiezke w drugiej kubek z goraca herbata, patrze przez okno i wsluchuje sie w szum wiatru. Momentami wydaje sie on kojacy, czasem jedna przyprawia o strach, jest zlowrogi, nieprzewidywalny. Jesten ma w sobie to cos, jest pelna kontrastow, i mimo, ze potrafi byc szara i bura, wszyscy cos w niej kochamy:-)

Od dawna chodzila za mna najzwyklejsza w swiecie babka piaskowa. Pisze 'najzwyklejsza' chociaz tak naprawde jej smak wcale nie jest dla mnie taki zwyczajny. W dziecinstwie mama czesto piekla wlasnie takie ciasta, mocno cytrynowe, sypkie, ale wilgotne, nie za slodkie. Kroila dla mnie kawalek, smarowala maslem, czasem tez dzemem i przynosila do pokoju razem z kubkiem mleka czy herbaty. Tak jem babke do dzis, bo babka najlepiej smakuje w towarzystwie:)tak to jest w przypadku wszystkich babek, nie lubia samotnosci, zgodzicie sie ze mna, babeczki? ;-)

Przepis z bloga Dorotki, Moje wypieki. Cytuje za Doruś:

Składniki:
  • 150 g masła lub margaryny
  • 200 g mąki ziemniaczanej
  • 100 g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 150 g cukru (lub więcej, dla mnie ta ilość wystarczyła)
  • 1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  • ekstrakt cytrynowy do smaku
Masło zmiksować na najwyższych obrotach miksera na niemal białą, puszystą masę. Stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka pojedynczo wbijać do masy maślanej, cały czas nie przestając miksować (za szybkie dodanie żółtek grozi zwarzeniem się masy). Mąki przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy, delikatnie zmiksować na wolnych obrotach lub wymieszać. Dodać ekstrakt z cytryny - wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę - delikatnie wymieszać z ciastem (można mikserem na najniższych obrotach).
Formę do babki (u mnie keksówka o dolnych wymiarach 17 x 8 cm) natłuscić i wysypać kaszą manną lub bułką tartą. Wypełnić ciastem.
Piec w temperaturze 160ºC przez około 1 h (sprawdzić patyczkiem, babka powinna być całkowicie sucha) - ja piekłam pierwsze 25 minut w temperaturze 150ºC.
Smacznego!


Inne przepisy na Babki:


Madeira Cake


Babka Drożdżowa


Metrowiec

9 komentarze:

gatka 10 września 2009 15:17  

zgadzam się z Tobą w 100%:)
Wiesz, że pomyślałam dziś sobie o takiej "zwyczajnej" babce piaskowej, a przy okazji o piasku nad morzem.
też lubię wiatr i to jak liście z nim tańczą

Gosi@ 10 września 2009 15:19  

Lubie jesien,jak nie jest za mokra,lubie kolorowe liscie pod nogami,kasztany lecace z drzew i ich skorupki porozsypywane po chodnikach,lubie wiatr,nawet ten mocny i niekoniecznie musze siedziec wowczas w domku :)
Za babkami nie przepadam,ale czasem kawaleczek do herbaty z cytryna chetnie wciagne :)
Pozdrawiam :)

majana 10 września 2009 15:32  

Babka wygląda pięknie!
Choć nie przepadam za suchymi babkami, lubię wilgotne, ale Twoja podoba mi się, a jesli ma cytrynowy smak to musi być dobra :)
Pozdrawiam!:)

Ola 10 września 2009 22:36  

Ja też się zgadzam. Z herbatą lub mlekiem smakuje wspaniale. Pyszne zdjęcia :)

Michaszka 10 września 2009 23:38  

Moja mama kiedyś piekła taką babkę co niedzielę :)

Bea 11 września 2009 08:50  

Prawie ze sie zgodze ;) Wszak od braku towarzystwa gorsze jest tylko zle dobrane towarzystwo ;)
Babka to rowniez moje wspomnienie z dziecinstwa, Twoja brzmi (i wyglada ;) ) pysznie!

Pozdrawiam Olu!

kasiaaaa24 11 września 2009 09:03  

Od dawna szukam idealnej babki piaskowej, wiec i z tego przepisu skorzystam :)

Pozdrawiam :)

Małgosia.dz 11 września 2009 11:03  

Olu, ale Ty szalejesz w tej kuchni. :) Zgadzam się w 100% - babeczki lubią towarzystwo i to już od małego. :D
Fajna babka. :) Zresztą wszystkie babki są fajne, hihi. :D

margot 11 września 2009 11:36  

Olu jaka piękna ta twoja babka i jakie pyszne zdjęcie

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)