niedziela, 18 lipca 2010

Blondies czy Brownies? oto jest pytanie.


Czesto miewam ten dylemat, czy brownies czy blondies? W wiekszosci przypadkow zawsze wypada na ta ciemna, ciezka i wrecz nieprzyzwoicie czekoladowa opcje nr 1. Wydaje mi sie, ze mimo tego, ze w dzisiejszych czasach ludzie sa  bardziej niz kiedykolwiek otwarci na nowe smaki, polaczenia i pomysly,  blondies nadal pozostaje jedynie smaczna siostra Brownies :)  biala czekolada, mimo, ze smaczna, nie jest mimo wszystko "ta ukochana".
Wychodze jednak z zalozenia, ze trzeba probowac wszystkiego i nigdy nie popadac w czekoladowa rutyne! Jak ciasto czekoladowe to tylko brownies, jak ciastka to tylko owsiane, jak owoce to jedynie jablka. O nie nie, eksperymenty! to lubie najbardziej :-D
I choc przyznaje po tym przepisie nadal uwazam, ze tradycyjnego brownies nie zastapi nic, musze powiedziec, ze to Blondies jest chyba jednym z najlepszych jakie do tej pory jadlam i upieklam. Przygotowywane w warunkach 'polowych' udalo sie znakomicie. Nawet brak miksera tu nie zawadzil. Wprawiam sie w recznym ucieraniu skladnikow!
 Mysle, ze kluczowym skladnikiem sa tutaj maliny, bo przelamuja slodycz bialej czekolady. Dzieki nim ciasto nie jest tzw ulepkiem, ale ma w sobie tez troche kwasku;-) bedzie je, wiec latwiej zajadac w letnie upaly. Do tego szklanka zimnego mleka i nie pozostaje nic innego jak tylko wcinac!
Pozdrawiam cieplo!


Blondies z malinami i białą czekolada
/raspberry and white chocolate blondies, Bbc Goodfood/

200g masla
150g bialej czekolady
300g cukru muscovado (dalam mniej)
3 jajka
200g maki pszennej
szczypta soli
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
125g malin (dalam zdecydowanie wiecej)

Piekarnik nagrzac do 180C. 
Foremke o wymiarach 25x22cm wysmarowac maslem i wylozyc papierem do pieczenia.

Maslo rozpuscic w garnuszku i gotowac przez ok 5 min az zacznie nabierac zlotego koloru. Wystudzic je przez 5 min po czym dodac polowe pokrojonej na kawalki bialej czekolady. Nie mieszac. Odstawic na pare minut i dopiero wtedy polaczyc czekolade z maslem.

Zmiksowac cukier z jajkami przez ok 2 minuty na puszysta, jasna mase. Dodac make, sol, wystudzona biala czekolade i wanilie. Przy pomocy drewnainej lyzki albo szpatuly, wszystko razem wymieszac, delikatnie, jedynie do polaczenia skladnikow.

Mase przelac do foremki, posypac reszta bialej czekolady i malinami. Piec przez 40-45minut az ciasto dobrze wyrosnie i bedzie zlote. 
Przed pokrojeniem dobrze wystudzic.
smacznego!







18 komentarze:

majana 18 lipca 2010 19:43  

Mniam,pyszniaste zdjęcia! Chetnie bym spróbowała, bo blondies nie jadłam jeszcze. U mnie zwykle wygrywa jednak brownies, gdyż nawet samą czekoladę to wielbię ciemną. Białej praktycznie nie jadam.

Pozdrówki!:))

Daga 18 lipca 2010 19:49  

A ja uwielbiam białą czekoladę, jestem więc pewna, że takie blondie z malinami bardzo by mi smakowało:-)

margot 18 lipca 2010 19:51  

hm ,a ja chyba wole wypieki z białą czekolada ,a maliny i biała czekolada i jestem w raju
twoje ciasto wygląda jak raj

cukrowa wróżka 18 lipca 2010 19:59  

a ja bym wolała blondies! biała czekolada ponad wszystko. :]
a powiedz, ma to blondies taką konsystencję jak siostrzyczka? ciężkie, wilgotne? jeśli tak, to już się szykuję do pieczenia. <3333

dragonfly 18 lipca 2010 20:00  

Ja tam tez bardzo lubię białą czekoladę. :-) Ciacho świetne.

Ola 18 lipca 2010 20:47  

kochani ja tez biala czekolada nie pogardze, nie powiem :) czasem mam po prostu taka wielkaaaaa ochote na nia!
Cukrowa Wrozko:) ciasto nie jest az TAK ciezkie, ale w zadnym wypadku nie jest lekkie i puszyste. Ma zbita, intensywnie czekoladowa konsystencje, i wspaniale kawalki malin i bialej czekolady w srodku. Uwielbiam tez jak mi sie czekolada roztapia na spodzie i Tworzy sie wtedy taka fajna skorupka:) tak bylo w tym przypadku wlasnie.
Czekam na informacje czy upieklas!

pozdrawiam:)

Beata 18 lipca 2010 20:53  

obie nazwy fajne:) a połączenia maliny i biała czekolada jest świetne!

Zaytoon 18 lipca 2010 21:18  

Tak naprawdę, to ani prawdziwego brownies, ani tym bardziej blondies nie próbowałam. Ale z każdym kolejnym smacznym zdjęciem i przepisem mam na nie coraz większą ochotę! ;)

Pozdrawiam!

myniolinka 18 lipca 2010 21:40  

biała czekolada i maliny to dla mnie połączenie idealne!!!

asieja 18 lipca 2010 22:23  

kwaśne maliny i słodka czekolada.. cudnie

Ivon 19 lipca 2010 13:18  

No blondies wygląda obłęnie wręcz !!!

majka 19 lipca 2010 13:58  

Musi byc oblednie pyszne :)

cukrowa wrozka 23 lipca 2010 23:02  

coś czuję, że może upiekę w tym tygodniu, bo aż do mnie woła z tego zdjęcia. jeśli jest zwarte i czekoladowe, to nic - tylko piec. :)

Komarka 27 lipca 2010 14:51  

Tak bardzo lubię połączenie malin z białą czekoladą, że zupełnie obojętne dla mnie to, jak ciacho się nazywa, bo takiemu kawałkowi nie oparłabym się na pewno :)

M M 28 lipca 2010 01:14  

Pysznie wygląda, chętnie spróbowałabym jeszcze w połączeniu z wiśniami. Co do samego ciasta, chociaż blondies bardzo lubię, jestem jednak wierna brownies ;)

Sugar Plum Fairy 28 lipca 2010 13:08  

tadadam! zrobione! mniam mniam mniam! pyszne!!

Bea 31 lipca 2010 10:55  

Wrrr... bylam tutaj a komentarza nie ma :/
Pisze wiec teraz - ze ciasto wyjatkowo do mnie przemawia Olu! I kolory sliczne, takie pastelowe :)

Pozdrawiam!

Ola 31 lipca 2010 11:41  

Beo, dziekuje :) milo, ze tak piszesz. Blondies bylo boskie, nie da sie ukryc ! :)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)