wtorek, 3 marca 2009

Ciastka potrójnie czekoladowe (triple-choc cookies)


Ciasteczkowania ciąg dalszy:) Były zdrowe ciasteczka owsiane, teraz przyszedł czas na mooocno czekoladowe, rozpływające się w ustach Triple-choc cookies. Ciasteczka są po prostu boskie! niebo w gębie:-) Według najnowszych doniesień Wiktorii, mojej siostrzenicy, zrobiły istną furorę na szkolej imprezie, cóż za ulga!
Gorąco polecam, bo są grzechu warte:) Niezawodny przepis znalazłam na blogu Dorus:)

Ps. to jeszcze nie koniec ciasteczkowego szaleństwa:-)


Cytuję za Doruś:

Składniki na około 40 ciasteczek:

  • 125 g miękkiego masła
  • 160 g brązowego cukru (jeśli używacie białego, wtedy mniej)
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 185 g mąki (1¼ szklanki)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 35 g kakao
  • 85 g posiekanych rodzynek
  • 95 g mlecznych chips'ów czekoladowych (lub posiekanej mlecznej czekolady)
  • 75 g białych chips'ów czekoladowych (lub posiekanej białej czekolady)
  • 75 g ciemnych chips'ów czekoladowych (lub posiekanej gorzkiej czekolady)

Zmiksować miękkie masło, cukier, jajko i ekstrakt. Wsypać do mikstury suche składniki, na końcu rodzynki i czekoladę, wymieszać.

Formować z ciasta kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego układać na blaszce, lekko spłaszczyć łyżką. Między kulkami zachować 5 cm odstępy, sporo się rozrosną na boki.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 10 minut. Chwilę poczekać przed zdjęciem z blaszki, będą bardzo miękkie. Potem studzić na kratce.

Smacznego :)



8 komentarze:

olalala 3 marca 2009 19:40  

Też je robiłam :). Są pyszne! Twoje wyglądają cudownie, nie dziwię się że miały branie na imprezie szkolnej ;). Mniam!

asieja 3 marca 2009 20:27  

jeśli chodzi o ciasteczka to ja też szaleję ;-)
ciastka, trufelki i muffinki to trzy rzeczy, od których robienia i jedzenia się uzalezniłam,
ale całkiem to przyjemne i słodkie
takie potrójnie czekoladowe też koniecznie muszę wypróbowac!

aska 3 marca 2009 20:37  

wszędzie tyle pyszności, że az monitor mozna zaślinić a ja dietuje ... cudne!

majana 4 marca 2009 08:45  

Pyszniutko wygladają! Mam na nie chęć :)

Tilianara 4 marca 2009 08:55  

Pięknie wyglądają i od razu mam na nie chrapkę :)

Ola 4 marca 2009 16:29  

dziekuje wszystkim za mile slowa:)

ciasteczka rzeczywiscie sa genialne i juz znajduje sie na liscie moich faworytow:)

pozdrawiam

Ania 5 marca 2009 15:56  

Nie wiem, czy w weekend nie zrobię tych cudeniek...:)Będę miec dostęp do piekarnika! :)

Anonimowy 10 grudnia 2009 16:07  

coś przepysznego! miałam trochę mniej czekolady niż podano w przepisie (tabliczkę deserowej i tabliczkę 90% gorzkiej- efekt jest świetny bo gorzka miejscami przełamuje słodycz). złamałam na dwa dni swoje postanowienie o nie jedzeniu słodyczy i nie żałuje:)!

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)