poniedziałek, 17 maja 2010

Crumble z rabarbarem. ulubione


Na weekend wyjechalam do Warszawy, mimo, ze nie przepadam za tym miastem, tym razem poznalam je od innej, lepszej mysle strony. Pospacerowalam po zapomnianej przeze mnie Pradze, po wszystkich zakatkach, ktore jako dziecko odkrywalam zgromadka przyjaciol z podworka. Bylam na wielkim, pelnym kolorow targu, gdzie warzywa i owoce porazaly swoja roznorodnoscia. Kiedy tak spacerowalam, przypomnialam sobie Londyn i ukochana Portobello Road. Wiadomo, ze Warszawski targ to nie to samo, ale atmosfera na nim panujaca, jakos przypomniala mi o tym uroczym miejscu, ukrytym w sercu Notting Hill. W tym roku planuje tam wrocic, co tym razem uda mi sie odkryc? Napewno wam o tym opowiem...

Kiedy zmordowana, po 4 godzinach podrozy wrocilam wczoraj do domu, okazalo sie, ze w lodowce zostal mi jeszcze caly peczek rabarbaru. W piatek mialam zrobic z nim ciasto, nieudalo sie, zrobilam wiec dzis.
Crumble to ciasto-nie-ciasto. Bez spodu, jedynie z kruszonka, ktora uwielbiam wyjadac jeszcze prosto z miski:) Kwasny rabarbar plus slodka, rozplywajaca sie w ustach kruszonka...poezja:-)
Jestem pewna, ze zgodzicie sie ze mna w stu procentach! bo kto nie lubi crumble?
smacznego:)


Crumble z rabarbarem
Rhubarb crumble z bbc goodfood 


500g rabarbaru pocietego na sredniej wielkosci kawalki
100g brazowego cukru
3 lyzki wina porto (opcjonalnie)
1 lyzka masla
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
1 lyzka maki ziemniaczanej

140g maki
1 lyzka proszku do pieczenia(ja nie dodawalam wszak do kruszonki proszku sie nie dodaje:) )
95g masla
50g cukru brazowego


Rabarbar wrzucic do garnuszka, zasypac cukrem, dodac porto, maslo i ekstakt. Wymieszac i dusic 5 min na malym ogniu az nabierze rozowego koloru. Odstawic z ognia.

Make wmieszac z proszkiem do pieczenia dodac schlodzone, pokrojone na kawalki maslo i posiekac szerokim nozem. Ciasto powinno przypominac kruszonke. Dodac cukier.

Rabarbar przelozyc do wysmarowanego maslem zaroodpornego naczynia, posypac kruszonka i piec w 190stopniach przez 30-35minut.

Podawac na cieplo z lodami.

Smacznego!

9 komentarze:

wielgasia 17 maja 2010 21:35  

No cóż, kocham Warszawę całym sercem, czasem jestem nią zmęczona i wtedy sie rozstajemy...na krótko, bo ja zawsze wracam.
Za crumble rabarbarowym przepadam.....
Pozdrawiam

majana 17 maja 2010 21:51  

Lubię crumble, oj baaardzo lubię:)))
Mniam,ależ smacznie wygląda u Ciebie Olu:)

Pozdrawiam:)

Gosia 17 maja 2010 21:57  

pycha!!! juz kilkakrotnie tej wiosny crumble robilam,musze raz pofocic i tez na bloga wstawic :)bardzo apetycznie wyglada :)
Pozdrawiam :)

spencer 17 maja 2010 21:58  

Ulubione.. Całkowicie Cię rozumiem. Jak można nie lubić tego prostego, acz pysznego połączenia.. Uwielbiam..

Paula 18 maja 2010 09:39  

ja też miałabym je w ulubionych :)

margot 18 maja 2010 09:42  

pysznie prezentuje się

cudawianki 18 maja 2010 11:36  

super crumble! czekam na truskawki, bo takie polaczenie z rabarbarem lubie najbardziej w crumble!

Bea 18 maja 2010 22:13  

Tez mi sie ten przepis w czasopismie spodobal i tez pewnie niebawem popelnie; tym bardziej po Twojej recenzji ;)

Pozdrawiam!

kulinarne fajerwerki 30 maja 2010 18:31  

Crumble nie sposób się oprzeć :) Uwielbiam kwaskowy smak rabarbaru, ale już czekam na sezon truskawkowy.

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)