wtorek, 3 lutego 2009

Kruche ciasteczka z dżemem


Kiedy po raz pierwszy na blogu Liski zobaczyłam przepis na kruche ciasteczka z dżemem wspomnienia dzieciństwa stanęły mi przed oczyma, jak gdyby to wszystko działo się wczoraj. Jak gdybym zaraz miała spakować plecak, założyć kolorowe spinki, niebieski sweterek, z czerwonym kwiatkiem, który pamiętam do dziś...Kiedy byłam mała, przynajmniej trzy razy w tygodniu chodziłyśmy z mamą do cukierni. Najczęściej kupowałyśmy ciasteczka. Pamiętam, że moimi ulubionymi były tak zwane "muszelki". Krucho-piaskowe ciasto, przełożone dżemem, na jednym z końców oblane czekoladą. Mmm....do dziś kiedy spotykam je w cukierni, nie mogę przejść obojętnie. Inną moją ulubioną słodkością, na którą czekałam z niecierpliwością były kruche ciasteczka z dżemem. Maślane, słodkie....rozpływające się w ustach. W niedzielne popołudnia, nie było nic tak pysznego i sprawiającego radość jak muszelka i kurche ciasteczka, pomijane szklanką mleka...
Polecam gorąco!

Cytuję za Liską:

Ciasteczka z dżemem

80 g miękkiego masła
80 g cukru pudru
2 łyżki mleka
1/2 op. cukru waniliowego
120 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
40 g budyniu waniliowego lub śmietankowego
100 g dowolnego dżemu


Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Blachę do pieczenia wyloxyć papierem do pieczenia.
Masło zmiksować z cukrem, następnie dodać mleko.
Mąkę, proszek, budyn i wanilię przesiać do miski, następnie ubijając masło, powoli wsypywać do niego suche składniki.
Łyżeczką nabierać ciasto, formować z niego kulkę, następnie końcem drewnianej łyżki robić w kulkach dziurki, które następnie wypełnić dżemem.
Układać na blasze zachowując kilkucentymetrowe odstępy.
Wstawić do piekarnika i piec 12-15 minut. Ciasteczka powinny być lekko rumiane, ale nie brązowe.
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.
Ciasteczka zachowują świeżość przez ok. 7 dni.

Smacznego!

9 komentarze:

qoopka 3 lutego 2009 21:20  

mmm musza byc pyszne, sama robie podobne ale na kleiku ryzowym...musze sprobowac z Twojego przepisu pozdrawiam :)

ugotujmy 3 lutego 2009 22:11  

ja też je ostatnio odkryłam na blogu Liski i ładnie ustawiłam w kolejce do wypróbowania (:
Twoje wyszły piękne!

Ola 3 lutego 2009 22:19  

Dziekuje bardzo za mile slowa:) ciasteczka wyszly przepyszne:) koniecznie wyprobuj "ugotujmy" :-)

pozdrawiam!

Ania 4 lutego 2009 09:11  

O, Liskowe ciacha :) Bardzo łądnie się prezentują!

Tilianara 4 lutego 2009 09:27  

Widziałam już te ciasteczka u Liski i rzeczywiście piękne są, choć muszę przyznać, że ja ich raczej nie lubiłam, tych sklepowych w sensie, bo domowych jeszcze nigdy nie jadłam :) Za to muszelki o których piszesz, czy to nie magdalenki? Oooo, te to uwielbiam i nawet ostatnio foremkę kupiłam, co by ich trochę upiec :)))

Ola 4 lutego 2009 12:15  

tak tak, to magdalenki, tylko ze w tej pamietnej cukierni nazwyaly sie "muszelki":) ja nie mam jeszcze foremki, ale koniecznie musze kupic.
pozdrawiam:)

Anonimowy 11 lutego 2009 22:03  

zrobilam :-) z dzemem morelowym, ale lepsze bylyby chyba z jakims kwaskowym...ciastka pyszne, tylko troche mi sie "rozplynely" i nia sa tak fajnie kopiaste jak u Ciebie.

Ola 11 lutego 2009 22:31  

Bardzo sie ciesze, ze smakowały. Ciasteczka, napewno byly sliczne, poza tym w koncu nie liczy sie wyglad, ale smak:)

pozdrawiam!

Anonimowy 19 czerwca 2009 12:13  

Rewelacja przepis !!!! do ciasta dodalam jeszcze wiorki kokosowe . pozdrawiam

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)