sobota, 24 kwietnia 2010

Krem z Marchwi

          

Dzis po raz pierwszy w tym sezonie wykopalam z ogrodka szparagi. Nawet nie zauważyłam kiedy wyrosly. Czas plynie tak szybko, kiedy ciagle czym jestesmy zajeci. Wiecznie zabiegani, nie mamy nawet szansy dostrzec budzacego sie z zimowego snu piekna. Drzewa juz pelne pakow, tulipany zakwitly pod mala brzozka, stokrotki zamienily dróżkę w ogrodzie w bialy dywan malych kwiatkow. Pies w koncu moze biegac do woli przez caly dzien i delektowac sie, tak ukochanym przez siebie sloncem. Od czasu do czasu przychodzu tylko do domu, po jakis smakolyk. Znaczniej bardziej od naszego towarzystwa woli przeciez jej nowe przyjaciolki sroki:-)
Dobrze jest to wszystko zobaczyc, poczuc, cieszyc sie tym.
Dzis, mimo, ze mialam w planach zrobienie zupy szparagowej, zmienilam zdanie. Szkoda bylo mi wykorzystac ich wszystkich w taki sposob, lepiej bylo zjesc je tak po prostu, bez niczego:) smakowaly wspaniale!
Zamiast szparagowej zrobilam, wiec moj ulubiony krem z marchwi i soczewicy. Pyszny, aromatyczny, niesamowicie prosty w przygotowaniu, pozywny. Polecam goraco.
Pozdrawiam wiosennie i przesylam sloneczne usciski na ten weekend!


Krem z marchwi z soczewicą
'Spiced carrot & lentil soup' przepis z BBC goodfood

2 lyzeczki kuminu
szczypta platkow chilii
2 lyzki oliwy
600g marchewki bardzo drobno posiekanej
140g czerwonej soczewicy
1 litr wywaru warzywnego
125ml mleka

serwować z: chlebkiem naan i jogurtem naturalym lub greckim

Do suchego garnka wrzucic nasiona kuminu i chilii. Prazyc przez ok 1 minute, do momentu az zaczna podskakiwac. Polowe przypraw odłóżyc na talerzyk. Do garnka dodac oliwe, marchewke i soczewice. Zalac wywarem, mlekiem. Doprowadzic do wrzenia, nastepnie zmiejszyc gaz i gotowac ok 15 min az warzywa beda miekkie.
Używając blendera zmiksowac zupe, az bedzie gladka. W razie gdyby byla zbyt gesta, mozna dodac jeszcze troche wywaru badz mleka. Przelozyc do miseczki, dodac lyzke jogurtu, posypac odlozonymi wczesniej przyprawami.
Smacznego!

10 komentarze:

asieja 24 kwietnia 2010 21:00  

szparagi z własnego ogródka.. ach!

lubię kolor marchewkowej zupy

cudawianki 24 kwietnia 2010 21:22  

hmmm... ten krem brzmi pysznie! zapisuje przepis!

majana 24 kwietnia 2010 21:24  

Mnie też się podoba Twoja zupka Olu! Z chęcią sobie zrobię:)

Pozdrawiam.

anytsujx 24 kwietnia 2010 21:34  

Wygląda bardzo bardzo smakowicie :)

dragonfly 24 kwietnia 2010 21:38  

Samo zdrowie! :)

Polka 24 kwietnia 2010 21:56  

Olu ta zupa to jedna z moich ulubionych :)
Pyszne zdjęcie! :)

kornik 24 kwietnia 2010 22:43  

Przepyszna, uwielbiam takie zupki, a marchewka z soczewicą... mniam:)

Zaytoon 25 kwietnia 2010 11:08  

Dwa kremy z marchewki, które dotychczas przygotowałam, zachwyciły mnie. Połączenia z soczewicą jeszcze nie próbowałam - ale jedno jest pewne, w najbliższym czasie na naszych talerzach zagości pomarańczowa zupa! :)

Pozdrawiam!

margot 25 kwietnia 2010 11:17  

fajna ta zupa i to bardzo
a pieska pozdrów

Ania vel Vespertine 26 kwietnia 2010 22:35  

Krem marchwiowy kojarzy mi się z jesienią, sama nie wiem, czemu. Ale mam na niego chętkę w zasadzie przez cały sezon. Ładnie się prezentuje Twoj, Olu.

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)