sobota, 23 stycznia 2010

Spiralki czekoladowo - pomarańczowe


Pyszne, kruche ciasteczka, ktorym nie sposob jest sie oprzec:) Po raz kolejny potwierdza sie, ze czekolada i pomarancza to para idealna:)
Przyznaje, ze mialam troche przygod z ciasten, bo wyszlo mi z poczatku bardzo klejace i mimo dlugiego chlodzenia nie chcialo ze mna wspolpracowac. Dodalam, wiec wiecej maki i juz bez wiekszych problemow rozprawilam sie z niesfornym slodkim potworem:)
Oczywiscie nie poradzilabym sobie tak sprawnie gdyby nie para malych raczek, ktora dzielnie pomagala mamie w zwijaniu i krojeniu ciasta.
Goraco polecam, na oslode tych mroznych, zimowych chwil:)

Ps. Wiem, ze to nieladnie sie chwalic, ale tak sie ciesze, ze musze sie tym z wami podzielic. Od wczoraj jestem posiadaczka nowego, wymarzonego aparatu:) Dopiero sie go ucze, wiec z gory przepraszam, jesli najblizsze zdjecia beda sredniej jakosci:)

Przepis z ksiazki Williams Sonoma 'Essentials of baking'

Skladniki na ok 30ciasteczek:

155g maki pszennej
1/4 lyzeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
30g dropsow czekoladowych
125g miekkiego masla
125g cukru
1 duze jajko, osobno zoltko osobno bialko
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
1 lyzeczka skorki otartej z jednej pomaranczy
2 lyzeczki kako

W misce przesiac maka z proszkiem do pieczenia i sola.
Czekolade rozpuscic w kapieli wodnej, odstawic do ostygniecia.
W duzej misce zmiksowac maslo z cukrem (miksowalam ok 3 min) na gladka mase. Dalej ubijajac dodac zoltko i ekstrakt z wanilii. Nastepnie wsypac make i wymieszac, ciasto musi byc gladkie.
Ciasto podzielic na dwie czesci. Do jednej dodac skorce z pomaranczy-wymieszac. Pozostale ciasto wymieszac z kakao. Zawinac w folie i wsadzic do lodowki na ok godzine(trzymalam znacznie dluzej).


Szachownica:


Ciasto jasne i ciemne wyjac z lodowki. Kazde pokroic na 6 podluznych kawalkow. Kazdy z nich zrolowac na ok 19cm walek. W malej miseczce ubic delikatnie bialko.

Na lekko posypanej maka powierzchni ukladac walki, najpierw jasne ciasto, czekoladowe i znowu jasne. Walki ukladac obok siebie tak, aby czarne ciasto bylo w srodku. Wierzch waleczkow posmarowac bialkiem. Nastepny rzad ukladac na odwrot: najpierw ciasto czekoladowe, potem pomaranczowe i znowu czekoladowe. Chodzi o to, zeby utworzyc szachownice:) sami zauwazycie jesli cos bedzie nie tak, zawsze mozna zmienic ulozenie walkow. W ten sam sposob ulozyc pozostale 2 rzedy. Powinnismy otrzymac 4 rzedy.


Spiralki:


Dwa kawałki ciasta - jasne i ciemne rozwałkować na prostokąt, mniej więcej 15x20 cm (można podsypać mąką). Jasny prostokąt (lub ciemny) położyć na oprószonym blacie a na nim drugi prostokąt. Ciasto zwinąć jak roladę. Otulić folią aluminiową i wstawić do lodówki na 1/2 godziny.

Ciasto pokroić na 5 mm plasterki, ułożyć je obok siebie na blaszce zostawiając odstępy( ciastka urosna podczas piecznia)

Piec około 8 - 12 minut w temperaturze 178ºC. Przez 2 - 3 minuty nie ściągać z blaszki (będą zbyt miękkie), jak już skruszeją studzić na kratce.

Smacznego!




12 komentarze:

cukrowa wróżka 23 stycznia 2010 11:49  

spiralki kiedyś robiłam, ale waniliowo czekoladowe. :]
pomarańczowe muszą być pyszne!

majana 23 stycznia 2010 11:58  

sliczne te spiralki Olu!:) Robiłam waniliowo - czekoladowe podobnie jak Cukrowa Wróżka, myslę, ze pomarańczowe również smakują wspaniale :))
Aparatu zazdroszczę:))
Pozdrawiam!:)

gosiaa99 23 stycznia 2010 14:00  

Ojej jakie ladne zwijaski:)) Musze jakis ciasteczka zrobic, albo kupic bo narobilas mi smaku!

Bea 23 stycznia 2010 17:18  

Prosze sie wiec pochwalic, co to za aparat! :)
A ciasteczka z pewnoscia przepyszne, gdyz polaczenie czekolady i pomaranczy to poezja, nieprawdaz? ;)

Pozdrawiam Olu!

Liska 23 stycznia 2010 17:38  

Bardzo lubię Twoje fotki, bo jedzenie, które na nich jest, jest prosto do schrupania. Prostota i elegancja. Piękne.

Ola 23 stycznia 2010 17:58  

Beo, nic dodac nic ujac:) jest dokladnie tak jak piszesz!

Lisko, bardzo dziekuje, niezmiernie mi milo, ze tak myslisz:)

pozdrawiam !

myniolinka 24 stycznia 2010 10:48  

szachownice bardzo mi się spodobały! spiralki już robiłam :) oczywiście częstuję się wirtualnie... pozdrawiam ciepło i słonecznie :)

Michaszka 24 stycznia 2010 16:36  

Ciasteczka muszą być boskie w smaku! Pięknie wyglądają :-)

Małgosia.dz 24 stycznia 2010 20:23  

Jak czekolada i pomarańcza - to już wystarczająca rekomendacja dobrego smaku. :)
Olu, gratulacje z nowego nabytku. Domyślam się jak bardzo się cieszysz. :)

Miss Cookie 25 stycznia 2010 22:39  

wow! Masz super bloga i podobają mi się zdjęcia potraw jakie robisz :*

Ania vel Vespertine 31 stycznia 2010 23:43  

Oooo tak :) Jak one ładnie się prezentują!

Klarisson 8 maja 2012 19:57  

jakie dropsy czekoladowe? można użyć czegoś innego, np. zwykłej czekolady?

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)