poniedziałek, 11 maja 2009

Żytni chleb z siemieniem lnianym...


Tak wiem, jestem TROCHĘ spózniona z wypiekiem tego chlebka. Niestety jak to często w życiu bywa, nieoczekiwane sytuacje potrafią sprytnie pokrzyżować nam plany. Tak też było i teraz, ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale:)
Chlebek zrobiłam, spróbowałam i zakochałam się. Już dawno żadne pieczywko tak nam nie smakowało. A do tego jakie zdrowe! użyłam mąki żytniej pełnoziarnistej i muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Chlebek długo ma pyszny miąższ, chrupiąca skórkę a do tego długo zachowuje świeżość.
Polecam gorąco i z opóźnieniem dziękuję gospodyni Weekendowej Piekarni #28,

Namaczanka z siemienia lnianego:


91 g. siemienia lnianego
273 g wody

Przygotowanie: Wymieszać wszystkie siemię z wodą i odstawić na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Zaczyn zakwasowy:


364 g. mąki żytniej razowej
290 g. wody
17 g zakwasu żytniego

Przygotowanie:

Wymieszać składniki, aż do uzyskania jednorodnej konsystencji. Zostawić pod przykryciem na 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe:

182 g mąki żytniej razowej
364 g mąki wysokoglutenowej np. Manitoba
119 g wody
4 1/2 g (1 1/2 łyżeczki) drożdży instant
16 g (1 solidna łyżka) soli
cała namaczanka
cały zaczyn

Przygotowanie:

W misce miksera połączyć wszystkie składniki ciasta właściwego i mieszać na wolnych obrotach do połączenia składników przez ok. 3 minut. Ilość wody dostosować do konsystencji ciasta. Miksować na średnich obrotach, aż ciasto zacznie się razem trzymać (mało rozwinięty gluten - patrz linki poniżej). Powinno to trwać ok. 3 minut, ale ciasto i tak będzie bardzo lepkie. Przełożyć ciasto do naoliwionej miski i odstawić do fermentacji na 45 minut, przykryte folią, w temperaturze ok. 26-27 stopni Celsjusza (można to uzyskać, przez włożenie miski do dużej torby foliowej z miseczką z gorącą wodą). Po tym czasie wyjąć ciasto na omączony blat, podzielić na dwie części i uformować bochenki. Zostawić pod przykryciem na 10 minut, by odpoczęły. Uformować właściwe bochenki i ułożyć do wyrastania w formach lub koszykach. Odstawić do rośnięcia na ok. 1 godzinę w temperaturze 26-27 stopni Celsjusza. Nagrzać piekarnik do temperatury 240 stopni Celsjusza. Przed pieczeniem posmarować glazurą i naciąć. Piec z parą przez 15 minut, potem zmniejszyć temperaturę do 220 i piec przez 35-45 minut, do czasu aż skórka będzie ciemno brązowa. Wyłączyć piekarnik, zostawić chlebki by wyschły przez ok. 10 minut w otwartym i stygnącym piekarniku. Ostudzić na kratce, potem zawinięte w ściereczkę przez kilka godzin zanim zostaną pokrojone.

Źródło: Blog "Wild Yeast" (zainspirowany książką Jeffrey'a Hamelman'a "Bread: A Baker's Book of Techniques and Recipes")



Ps. Dziś kolejna seria wiosennych bukiecików:) tym razem mam dla was w prezencie moje ukochane konwalie. Miłego dnia!

9 komentarze:

majana 11 maja 2009 11:08  

Piękny ten chlebek Olu! Sliczne zdjęcia, a konwalie...ach ~! Pachną mi aż tutaj :)

asiejka 11 maja 2009 11:40  

piękna ta skórka, taka gruba
i chrrrupiąca, ach!

i bukiecik cudny
chyba i ja wybiorę się na pobliski ryneczek po jakieś pachnące konwalie

Małgosia.dz 11 maja 2009 14:24  

Olu, oczy mi z orbit wychodzą! Piękny, udany wypiek!
Ale też chciałam pogratulować, bo ja tutaj widzę ogromne zmiany... Dobre zmiany. :) Zdjęcia, że hoho!

Ola 11 maja 2009 15:27  

Dziekuje wam wszystkim:)

Jejku Malgosiu, nie wiem co powiedziec...niezmiernie mi milo:) naprawdę nie moglam uslyszec wiekszego komplementu:)
dziekuje i pozdrawiam!

margot 11 maja 2009 16:55  

Olu chleb jest piękny ,no piękny
A jakie smaczne zdjęcie :D Aż chce się wyciągnąć rękę po kawałek tego przepysznego twojego chleba

p.s Olu ,jeśli wyrazisz zgodę to może ja bym ciebie dopisała do podsumowania?

Bea 11 maja 2009 17:13  

Przepiekny kolor ma Twoj chlebek! Cudny!
I konwalie przesliczne!

Pozdrawiam :)

Ola 11 maja 2009 17:23  

Margot, bedzie mi bardzo milo:)

Beo, dziekuje bardzo!

pozdrawiam cieplo:)

margot 11 maja 2009 17:35  

Olu ,dopisałam :)

Ola 11 maja 2009 18:04  

fajnie, dziekuje:)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)