wtorek, 2 lutego 2010

Co dziś na śniadanie?


Chyba nie bede osamotniona w stwierdzeniu, ze sniadania przynoszone do lozka sa jedna z tych malych i niepozornych przyjemnosci, ktora sprawia nam kobietom, ogromna radosc:)

Najpierw czuje uwodzicielski zapach kawy wkradajacy sie przez uchylone drzwi sypialni...
Potem pojawia sie zapach cynamonu, aromat swiezo otartej skorki pomaranczy no i oczywiscie swiezo wycisniety z niej sok. Dolacza sie Syrop klonowy:)

French toasts

6 kromek pieczywa ( maz uzyl chałki:) )
2 jajka
1/3 szklanki śmietany
1/4 szklanki mleka
1/2 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki skórki startej z pomarańczy
2-3 łyżki masła do smażenia
ekstrakt z wanilii (opcjonalnie)
sok z pomaranczy do polania tostow po usmazeniu
syrop klonowy lub płynny miód do polania (polecam goraco syrop klonowy! ;) )

W jednej misce mieszamy ze soba jajka, mleko, smietane, cynamon, skorke

W misce mieszamy jajka, śmietanę, mleko, cynamon i skórkę pomarańczową.
Na patelni topimi maslo. Kropki chleba optaczamy w mieszance jajecznej i ukladamy na rozgrzanej patelnii. Smazymy do czasu az tosty z kazdej strony sie pieknie przyrumienia:)
Wykladamy na talerz, skraplamy sokiem z cytryny i polewamy syropem klonowym/miodem.

Smacznego!

10 komentarze:

nalevka 2 lutego 2010 09:06  

Chyba chciałaś napisać 'niejaki pan mąż' :)

Bea 2 lutego 2010 09:13  

A ja (prosze nie bic!) nie lubie zbytnio sniadan w lozku, tzn ogolnie jedzenia w lozku, zazwyczaj bowiem konczy sie to jakas mala 'katastrofa' : okruszki nie tam, gdzie powinny, rozlana kawa czy sok, konfitura ktora laduje tuz obok... Choc kiedys tez takie sniadania bardzo lubilam ;)
Twoje francuskie tosty brzmia jednak na tyle smakowicie, ze chetnie sie poczestuje :))

Pozdrawiam Olu!

Pela 2 lutego 2010 09:26  

Nigdy nie lubiłam śniadań, ani w ogóle żadnych posiłków jedzonych w łóżku.
Niezależnie od stopnia zakochania.
Chyba to skojarzenia z chorobami dzieciństwa i okruchami w łóżku, przez które nie mogłam spać.
Ale jak wiadomo są różne upodobania - ulegajmy więc im jak najczęściej
Pozdrawiam serdecznie

kuchasia 2 lutego 2010 10:40  

Brzmi naprawdę pięknie....ja również jestem fanką śniadań z Ukochaną Osobą w łóżku. Z myślą o mnie i Małżonku dostaliśmy od Mikiego na gwiazdkę piękną, łóżkową tacę :-) Teraz nasze sobotnio - niedzielne poranki to już sama poezja :-) A Twoje tosty, mhmhmhm, wszystko opisane tak obrazowo, że w całym mieszkaniu czuję zapachy! Pozdrawiam serdecznie

cudawianki 2 lutego 2010 11:19  

W takiej kwestii facetom sie nie odmawia ;-)

co_zerka 2 lutego 2010 11:46  

nie odmawiać i zachęcać.....

Uwielbiam śniadania do łóżka i takie tosty :)

gosiaa99 2 lutego 2010 14:09  

O a ja robiłam wczoraj na śniadanie.. tzn moj maż robiła z mała pomoca hehe:)) Cudowne ci wyszły:) Pozdrawiam

majana 2 lutego 2010 17:40  

Mmmm...coż za śniadanko! Sama przyjemność:)))
Pozdrawiam:)

majka 2 lutego 2010 20:15  

Pysznosci :) Zaczynam zalowac, ze nie jadam sniadan w lozku :))

aga-aa 3 lutego 2010 10:23  

takie śniadania to niebo w gębie :)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)