niedziela, 25 października 2009

Mini serniczki oreo


Jak milo jest znow moc tu wrocic:) Ominelo mnie wiele ciekawych i waznych akcji, na szczescie na Festiwal Dyni zdazylam!
Dzis w prawdzie nie bedzie dyniowo, ale juz w najblizszych dniach mam zamiar przygotowac cos specjalnego na te okazje!

Znacie ciasteczka Oreo? Ci, ktorzy mieszkaja w UK, z pewnoscia odpowiedza twierdzaco. W polsce niestety sa one nadal dosc trudno dostepne. Osobiscie widzialam je jedynie w dobrych delikatesach lub sklepach "kuchnie swiata".
Wiem, ze ciasteczka nie wszystkim przypadna do gustu. albo sie je kocha, albo nienawidzi. Ja naleze, do tych pierwszych:) slodka, kremowa masa, ktora lacza dwa ciemne, wrecz czarne ciasteczka jest moja ulubiona czescia Oreo.
Przyjaciolka, mieszkajaca na codzien w Kanadzie, Toronto podsunela mi ostatnio ciekawy przepis na mini serniczki, ktorych spod tworza wlasnie Oreo cookies. Te male, rozplywajace sie w ustach delicje najlepiej smakuja z lyzka konfiruty wisniowej lub truskawkowej lub po prostu ze swiezymi owocami, najlepiej kwasnymi.
Ciasteczna na spodzie, mimo pieczenia nie miekna calkowicie tworzac chrupiacy, czekoladowy spod.
Mmm, niebo w gebie! Sprobujcie sami:)

Przepis z www.nabiscworld.com

Skladniki na 12 mini serniczkow

2 x 250g serka kremowego (np philadelphia)
1/2 szkladnki cukru
1/2 lyzeczki ekstraktu z wanilii
2 jajka
12 ciasteczek Oreo
owoce/komfitura (np maliny, truskawki, jagody itp)

Piekarnik nagrzej do 170 st.
W duzej misce ubij serek kremowy z cukrem, ekstraktem na puszysta i gladka mase. Dodawaj po jednym jajku, miksujac na wolnych obrotach.
Na dnie kazdej papilotki do muffiny poloz jedno ciasteczko, wylej mase serowa. Piecz 20min az patyczek wsadzony w srodek bedzie suchy. Wystudz. Schlodz w lodowce co najmniej 3h.
Podawac z owocami lub konfitura.
Smacznego!


5 komentarze:

Gosi@ 25 października 2009 20:43  

przepysznie wygladaja:) juz jakis czas przymierzam sie do mini serniczkow...pewnie wkrotce je popelnie :)
Pozdrawiam :)

Ania vel Vespertine 25 października 2009 21:42  

Oluuuuuuu! Przepiękne zdjęcia! takie krystaliczne, czyste.

A tych ciasteczek nie znam, więc niestety nie mam zielonego pojecia, jak to moze smakować... A szkoda.

aga-aa 25 października 2009 21:51  

to ja łapię za ten serniczek i czekam na dyniowe danka :)

majka 25 października 2009 22:14  

Wygladaja przepieknie. Juz kiedys o tych ciasteczkach slyszalam chociaz ich nie jadlam. Mysle, ze tu u mnie w sklepach sa dostepne. Musze sie jutro rozejrzec bo Twoje serniczki niesamowicie mnie kusza :)

majana 25 października 2009 22:48  

Nie wiem jak one smakują, ale wyglądają po prostu cudownie!:)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)