wtorek, 5 sierpnia 2008

Shortbread, czyli smak nie do zapomnienia:)


Niewiele jest przepisów na ciasteczka, do których wracam z taką ochotą i przyjemnością. Pamiętam kiedy po raz pierwszy spróbowałam Shortbread...Miałam wtedy 17 lat i samotnie zwiedzałam Anglię. Właściwie nie całą Anglię, ale widziałam wystarczająco dużo żeby móc zakochać się w niej na zabój, na amen, na zawsze! Mieszkałam u pewnych bardzo miłych Anglików, którzy wprost zajadali się słodyczami. Od rana do nocy potrafili jest ciasta, ciasteczka, desery, lody, batoniki itp, itd...Pani domu słynęła z talentu do pieczenia dlatego też często miałam okazję próbować różnych jej "wynalazków". Pewnego dnia poczęstowała mnie podłóżnymi, lekko złotawymi, nieziemsko kruchymi ciasteczkami, które już swoim zapachem wzbudziły u mnie ogromna sympatie, a kiedy ich spróbowałam...no cóż nie było już odwrotu-miłość od pierwszego kęsa. Słodkie, delikatne, maślane. Nie spotkałam się jak dotąd na żadnym (oczywiście ze znanych mi blogów) z przepisem na prawdziwe, tradycyjne Shortbread, dlatego dzisiaj udostępniam mój stary jak świat( a właściwie prawie jak ja sama:)) przepis na te bajeczne w smaku ciasteczka:)

Składniki:

  • 100g cukru pudru
  • 200g mąki
  • 100g mąki kukurydzianej lub kaszy mannej
  • 200g bardzo miękkiego masła
  • cukier waniliowy lub ekstrakt z wanilii
  • ziarenka z 1 laski wanilii(opcjonalnie)
Sposób przygotowania:

Nastawić piekarnik na 160 stopni

Do miski wsypać cukier puder, cukier waniliowy, mąkę i mąkę kukurydzianą. Wymieszać mąki i cukry mikserem. Następnie wydłubać ziarenka z laski wanilii(jeśli używamy) i dodać do reszty razem z masłem.
Znowu wymieszać mikserem, mieszać tak długo, aż z ciasta zacznie robić się kula.
Ciasto przełożyć do podłużnej formy wysypanej mąką lub kasza manna i równomiernie rozwałkować, lub uformować palcami. Powierzchnia musi być gładka. Posypać wierzch miałkim cukrem i wstawić do piekarnika.
Piec 20-25min na jasny złotawy kolor.
Wyjąć z piekarnika i jeszcze ciepłe ciasto pokroić na paski szerokości ok 2,5cm. Zostawić do przestygniecia, delektować się niebiańskim smakiem:)

Smacznego!

1 komentarze:

Amelia 16 września 2008 15:34  

Jak ja się cieszę, że dzisiaj trafiłam na tego bloga!!!!!:) Przepis wspaniały....Kiedyś przywiozłam sobie te ciasteczka z Anglii, istotnie- smak nie do zapomnienia..:) Pozdrawiam i życzę dalszych kulinarnych sukcesów:)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)