niedziela, 31 maja 2009

Bajgle


Jak dobrze jest stawiać sobie jakieś cele i móc je realizować. Nawet najmniejsze, najbardziej niepozorne rzeczy, mogą czasem sprawić nam radość, nieporównywalną z niczym innym.
Kiedy uda się nam coś osiągnąć, dopiąć swego, satysfakcja jest niesamowita, prawda?:)
Pisząć o 'małych, niepozornych rzeczach' mam na myśli również wyzwania kulinarne:)
Kto by pomyślał, że odważę sie sama zrobić kiedyś bajgle?!
Kiedy mój mąż usłyszał o moim szalonym pomyśle, delikatnie mówiąć nie uwierzył, że jest możliwe domowe odtworzenie tego wspaniałego mini pieczywka. Jak bardzo było mu wstyd kiedy po raz pierwszy posmakował tych bajgli:) jego mina tłumaczyła wszystko. I choć przyznaję, że zeby w koncu moc ich skosztować trzeba się troche naczekac, efekt jest tego wart:) obiecuje!

przepis z bloga Liski, ktorej dziekuje za tak wspaniala recepturę:)

Cytuję za Liską:

24 godziny przed przygotowaniem ciasta, robimy zaczyn:

Zaczyn:
1/2 łyżeczki drożdży suszonych instant
260 g wody
240 g mąki pszennej, najlepiej chlebowej

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować. Powinna nam powstać gęsta, gładka masa, ktora po fermentacji stanie się rzadka.
Miskę przykrywamy folią i odstawiamy na 24 godziny.

Po tym czasie dodajemy do ciasta:

180 g mąki
1,5 łyżeczki cukru
2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki suszonych drożdży instant

Zagniatamy ciasto, najlepiej mikserem. Przykrywamy miskę folią i odstawiamy do wyrastania na 2 godziny. Kiedy ciasto wyrośnie, wstawiamy je do lodówki na noc.
Rano, wyjmujemy ciasto z lodówki i zostawiamy w temperaturze pokojowej na 30-60 minut, by je nieco ocieplić.

Dzielimy je na 12 części. Z każdej formujemy okrągłą bułeczkę, następnie palcem robimy w środku dziurkę i odsuwając ciasto na boki, formujemy obwarzanek.
Obwarzanki kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.

W dużym garnku (używam 5-litrowego) podgrzewamy wodę. Kiedy zacznie sie gotować, wsypujemy 1 łyżeczkę sody i 40 g cukru. Wkładamy bajgle - po 3-4. Gotujemy minutę, następnie przewracamy bajgle na drugą stronę i gotujemy kolejną minutę.
Wyjmujemy łyżką i kładziemy na talerz przykryty papierowym ręcznikiem lub ściereczką, by lekko je osuszyć.
Następnie przekładamy na blachę do pieczenia, smarujemy białkiem i posypujemy nasionami sezamu, solą, makiem, itp.

Piekarnik nagrzewamy do 230 st C. Wstawiamy bajgle na 5 minut. Zmniejszamy temperaturę do 210 st C i pieczemy kolejne 12-15 minut uważając, by się nie przypaliły.

Studzimy na kuchennej kratce.
Smacznego!


10 komentarze:

Gosi@ 31 maja 2009 17:25  

czesto robie wlasnie z tego samego przepisu Liski :)))rewelacyjnie smakuja :) wyszly ci super!!!!

Glimmer 31 maja 2009 18:16  

bajgle są przepiękne! też dzisiaj zrobiłam- mam swój, wypróbowany przepis- powstają trochę szybciej :)

Ola 31 maja 2009 18:38  

dziewczyny, dziekuje:)
Glimmer,fakt, czekania jest duzo, ale efekt jest tego wart:-)

Anonimowy 31 maja 2009 19:22  

mikserem ? ale takim normalnym z 2 trzepaczkami?
slicznie Ci wyszly :)

Ola 31 maja 2009 19:54  

tak tak, mikserem:) z hakami do ciasta drożdzowego (takie spirale).
Dziekuje bardzo:)
pozdrawiam!

zawszepolka 31 maja 2009 21:12  

O tak sliczne bardzo rowne i ksztaltne. Ja jeszcze nigdy nie robilam, bo sie boje ze mi nie wyjda :) Pozdrawiam Olu :*

Ola 31 maja 2009 21:31  

Pięknie wyglądają. Widziałam ostatnio w programie "Słodki świat Rachel" wykonanie bajgli i nabrałam na nie ochoty. Teraz zrobię je na pewno :)

Ania 31 maja 2009 23:45  

Ojej, Olu, one wyglądają przepięknie! Idealnie. Zjadłabym takiego z samym masłem, by nie psuć smaku zbędnmi dodatkami :)

cudawianki 1 czerwca 2009 19:06  

w zyciu nie widzialm piekniejszych bajgli!! wow!! :-))

Małgosia.dz 1 czerwca 2009 23:32  

Ooo Olu! Cudne zdjęcia mówią same za siebie! :)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)