sobota, 3 października 2009

Curry z dyni i ciecierzycy




W sam raz na chlodne, jesienne popoludnia. Aromatyczne, lekko pikantne z dynia i niezastapiona ciecierzyca. Przyznaje, ze dynie uzywam w kuchni niezwykle rzadko. Nawet w sezonie. Sama nie wiem czemu, nigdy sie jakos nie sklada. Zosia nie jest wielka milosniczna halloween, wiec zazwyczaj ograniczamy sie tylko do jednej dyni-potwora :) gdyby bylo ich wiecej z pewnoscia mialabym pretekst do tego zeby robic wiecej z tego warzywka.
W tym roku obiecalam sobie, ze wyprobuje przepis na ciasto z dynia, ciekawi mnie jego smak. Podobno przypomina nieco marchewkowe, ale najlepiej przekonac sie samemu. A wy, probowaliscie kiedys dyniowego ciasta? moze macie jakis fajny przepis? ;-) jestem otwarta na propozycje.
Mimo, ze za oknem pogoda juz iscie jesienna, w moim ogrodku mozna jeszcze znalesc wspomienia lata. Przed domem rosnie nam kwiatek. Sama wlasciwie nie wiem kiedy i jak tam wyrosl, nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek go sadzila, napewno jest to wiec samosiejka ;) ale czy nie jest piekna? iskierka letniej beztroski w te pochmurne dni. Kiedy rano wychodze to pracy, jego platki sa jescze zamkniete, jakgdyby chcial uchronic sie od chlodu poranka. Po poludniu, gdy zmeczona i sflustrowana gigantycznym korkiem na glowej ulicy, naukami jazdy, ktore w godzinach szczytu tamuja ruch na waskich, osiedlowych uliczkach wracam do domu widze, ze moj przyjaciel juz sie obudzil. Rozlozyl platki, odslonil piekny, zolty srodek i czeka na kogos kto sie nim zachwyci:)
Wieczorem, wychodzac z psem na spacer znowu zerkam na naszego kolege. 20:00 to juz dla niego najwyzsza pora do spania. Znowu zamkniety, niesmialy, skulony wyczekuje poranka i pierwszych promieni slonca:)




Curry z dyni i ciecierzycy


Skladniki:

1 lyzka oleju
3 lyzki zoltej pasty curry
2 cebule, pokrojone w mala kosteczke
3 duze lodyzki trawy cytrnowej, pokrojone na 3cm kawalki
1 lyzceka zmielonego kardamonu(lub mniej, w zaleznosci od upodoban)
1 dynia ok 1kg
250ml wywaru warzywnego
400ml mleczka kokosowego
400g ciecierzycy ze sloika/puszki lub suchej namoczonej przez noc.
2 limonki
2 garscie listkow miety

chlebek naan do podania



Przygotowanie

Na patelni rozgrzac olej nastepnie dodac paste curry, cebule, trawe cytrynowa, kardamon. Smazyc przez ok 2-3 min, mieszajac. Dodac dynie, wymieszac z pasta. Nastepnie wlac mleko kokosowe. Doprowadzic do wrzenia i dodac ciecierzyce. godowac przez 10min az dynia i ciecierzyca zmieknie( ja gotowalam dluzej).

Sok z jednej limonki wycisnac do curry. Na chwile przed podaniem porwac miete na mniejsze kawalki i posypac nia curry. Podawac z chlebkiem naan.

Curry moze byc podawane jako danie glowne lub jako dodatek do dania glownego.

Smacznego!


10 komentarze:

aklat 3 października 2009 10:41  

Hmmm pysznie wygląda, tak pomarańczowo i cieplutko. Chętnie spróbuję :)

margot 3 października 2009 11:15  

mam takie podobne odczucia jak Aklat, tej trawy nie mam , tzn mam ale suszoną może być ?

Ola 3 października 2009 11:23  

Margot, mysle, ze tak :) ja tez dodalam suszona. Swiezej nigdy nie widzialam w sklepach. :)

margot 3 października 2009 11:31  

Olu, dziękuję za szybką odpowiedz

Małgosia.dz 3 października 2009 15:54  

Olu, cudowne curry. :) Ja curry uwielbiam i takie z dodatkiem dyni też w każdym sezonie obowiązkowo robię. W tym obecnym, jestem pewna, też go nie zabraknie. :)

Co do ciasta z dynią - Olu spróbuj koniecznie! One są absolutnie wyjątkowe. Zajrzyj do zeszłorocznego podsumowania dyniowego u Bey, znajdziesz tam niejeden przepis warty wypróbowania. Ja rzecz jasna wszystkich nie byłam w stanie przetestować, ale pamiętam, że bardzo zachwyciły mnie dwa: jeden z przepisu Eweny (jeśli dobrze pamiętam ciasto było z dodatkiem daktyli suszonych) i jeszcze jedno z przepisu Asi z Kwestii Smaku (z dodatkiem białej czekolady).

majana 3 października 2009 22:29  

Jaki piękny kolor!:)
Chętnie bym spróbowała, z dynią nie jadłam nigdy.
Pozdrawiam ciepło :)

aga-aa 3 października 2009 23:18  

dynie pokochałam w zeszłym roku i już teraz wypatruję ją na rynku
mleczko kokosowe pokochałam niedawno i ciągle mam na nie ochotę,
a ciecierzyca, faktycznie niezastąpiona zawsze i wszędzie!

Ania 4 października 2009 10:49  

Ja sie pisze na kazde curry! A to Twoje z dyni wyglada bardzo apetycznie!

Beata 6 października 2009 19:11  

Olu, z nieba mi spadłaś z tym przepisem Dynia którą dostałam, od kilku dni czeka na wykorzystanie. Pomysłu nie miałam zadnego Ciasto robiłam rok temu, niezbyt nam smakowało Marchewkowe o wiele lepsze
ale może miałam kiepski przepis

Olasz 8 października 2009 01:21  

Twoj przepis wybralam do 19tej edycji Foodelka, zapraszam do pobrania banera :)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)