niedziela, 20 grudnia 2009

Pierniczkowe szalenstwo ;)


Ani sie obejzalam a to juz juz Swieta. Zima przyszla niespodziewanie, zsylajac nam z nieba ogromne ilosci snieznobialego puchu. Pamietacie zimy za czasow waszego dziecinstwa? wyprawy na sanki, zasypane furtki, nieprzejezdne drogi?
Czasem, kiedy przyjdzie juz sobotni poranek a w domu zapanuje niczym niezmacona cisza, siadam w fotelu i przez oszronione niczym z bajki okno przygladam sie swiatu. Dzis, wszystko wydaje sie mi inne niz kiedys. Swieta, dla wielu nie sa juz sprawa tak istotna i niepowtarzalna, jaka byly kiedy bylam nastolatka. Nie chodzi tu o moj wiek, o to, ze jestem juz 'za duza' zeby cieszyc sie i dostrzegac piekno swiatecznego okresu. Widze jak odbiera Swieta moja corka, slucham jej opowiesci o kolezankach spedzajacych Swieta z rodzicami w cieplych krajach, przed telewizorem lub grajac w gre komputerowa.
Poniewaz bylam wychowana w rodzinie, ktora nade wszystko cenila podtrzymywanie tradycji, i w moim domu, co roku swietuje sie w sposob tradycyjny. Nie ma telewizora ani komputera. Jestesmy My, nasza wzajemna milosc, radosc z bycia ze soba. Czego potrzeba wiecej? ;-)

Zycze wszystkim milych swiatecznych przygotowan!;)



Przepis zaczerpniety z Bloga Bei Bea w kuchni, , ktora cytuje:


Pierniczki od Aganiok

500 g miodu
2 niepełne szklanki cukru
250 g masła
1 kg i 1 szklanka mąki tortowej
3-4 jajka
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 szklanki mleka
szczypta soli
1 szklanka siekanych orzechów włoskich
1/2 szklanki siekanej skórki pomarańczowej
1/2 szklanki rodzynek (jeśli są duże, można je również posiekać)
(bakalie można oczywiście zmienić wg uznania)
1 czubata łyżka ciemnego kakao
2 płaskie łyżeczki cynamonu*
2 płaskie łyżeczki imbiru*
1/2 łyżeczki pieprzu*
1/2 łyżeczki mielonych goździków *
1/2 łyżeczki kardamonu*

do smarowania pierników:
1 jajko
2-3 łyżki mleka

*ja często dodaję jedno całe opakowanie przyprawy do piernika Kotanyi

Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka o grubym dnie, powoli podgrzewać stale mieszając, aż wszystkie składniki się połączą, odstawić z gazu i dodać bakalie oraz przyprawy, wymieszać.
Do malaksera (lub do dużej miski jeśli wyrabiamy ciasto ręcznie) wrzucić większość przesianej mąki, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w zimnym mleku, kakao, wymieszać. Po chwili dodać gorącą masę z tłuszczu i miodu (jeśli wyrabiamy rękami, to można ją lekko przestudzić), ponownie wymieszać. Na końcu, gdy masa jest już jednolita, dodać pozostałą mąkę i wymieszać.
Ciasto przełożyć do naczynia, przykryć lnianą ściereczką - powinno oddychać. Odstawić na kilka tygodni w chłodne miejsce (spiżarnia, ewentualnie lodówka) aby dojrzewało.
Ciasto kiedy odpoczywa zmieni konsystencję z lepkiej i luźnej, na zwięzłą i twardawą. Po ok. 6 tygodniach można przystąpić do pieczenia pierniczków. Ciasto wałkować, lekko podsypując mąką, na ok. 0,5 cm, wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika smarować jajkiem rozmąconym z mlekiem.
Piec pierniki w 160-170 stopniach przez ok. 10 minut, w zależności od wielkości (a także w zależności od piekarnika!).
Kiedy wyjmujemy gotowe pierniczki z piekarnika, ich brzeg powinien być już twardy, a środek pozostawać jeszcze miękki, wtedy powinny zachować miękkość po ostygnięciu.

Gdyby jednak były zbyt twarde, to do puszki z piernikami należy włożyć na kilka dni cząstki jabłek i przemieszać kilkakrotnie.



Drugim przepisem, ktory wyprobowalam w tym roku to pierniczki Bakerlady, wspaniale! cytuje za Bakerlady:


Pierniczki
2 szklanki miodu 1 szklanka cukru 200 g masła 150 g smalcu 3 torebki przyprawy piernikowej , dobrej jakościowo dodatkowo: 1 łyżeczka cynamonu 1 łyżeczka imbiru 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu 1/2 łyżeczki mielonego kminku 1 1/2 łyżeczki sody 2 łyżeczki proszku do pieczenia 4 jajka 3 1/2 szklanki mąki pszennej ( + 1 szklanka dodatkowo) 1 1/2 szklanki mąki żytniej typ 720 1/2 szklanki śmietany 50 g suszonej żurawiny 50 g posiekanych orzechów włoskich 50 g płatków migdałowych 50 g rodzynek marmolada wieloowocowa lub powidła śliwkowe rozbełtane białko

Miód, masło, smalec, cukier oraz wszystkie przyprawy zagotować w garnku. Kiedy cukier się rozpuści, odstawić do przestygnięcia na około 20 minut. Dodać sodę ( masa powinna się spienić ) jajka i obie mąki. Gotowe ciasto powinno mieć luźną konsystencję i lekko spływać z mieszadła miksera. Jesli ciasto jest zbyt lejące - można dodać dodatkową szklankę mąki. Do połowy ciasta dodać bakalie. Odstawić w chłodne miejsce na dowolny okres czasu- od kilku dni nawet do kilku miesięcy. Ciasto przechowywane w chłodzie ( na przykład lodówce) gęstnieje i podsypywane mąką doskonale nadaje się do wałkowania. Pierniki z ciasta bakaliowego najlepiej smakują jeśli są wałkowane dość cienko, nadziewane serduszka powinny być grubsze. Pierniki powinny się piec tylko do momentu lekkiego zezłocenia, przepieczone są twarde poniewaz miód ulega karmelizacji. Można przed pieczeniem posmarować je białkiem dla połysku.



Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

9 komentarze:

majana 20 grudnia 2009 11:09  

Olu, przepiekne pierniczki i cudownie ozdobione!
Wiem, że są smaczne i te i te, bo w zeszłym roku robiłam te od Bakerlady, a w tym pierniczki aganiok.
Ja Tobie równiez życzę miłego przygotowywania tych przepięknych, jedynych i niepowtarzalnych Świąt.
Pozdrawiam Cię ciepło:)

grazyna 20 grudnia 2009 11:16  

Ja właśnie się pławię w atmosferze rodzinnych, tradycyjnych przygotowań ( podjadając pierniczki, już prawie miękkie). Twoje Olu- cudne :)

Ania 20 grudnia 2009 11:45  

Bardzo mi się podobają Twoje pierniczki - zwłaszcza te kolorowe!

Bea 20 grudnia 2009 12:17  

Olu, slicznosci! Ciesze sie, ze wspomniane przeze mnie przepisy i Tobie sie przydaly :)
I zazdroszcze bialego puchu, u nas powiem w piatek rano bylo bialo, ale nic juz od tego czasu nie napadalo, a ze ma byc coraz cieplej, to wszystko niestety stopnieje :/

Buziaki!

I ciesze sie, ze skrzydelka sie przydaly ;)

kass 20 grudnia 2009 13:04  

Pięknie i pachnąco u Ciebie! Pierniczki cudowne, to najpiękniejszy zapach świątecznych przygotowań - piernikowy!
Pozdrawiam zimowo!

gosiaa99 20 grudnia 2009 14:39  

Oj jakie ladne a te perelki bomba ;))

margot 20 grudnia 2009 17:31  

takie zimowe, ośnieżone te pierniczki Olu masz

wesołych świąt ****

Małgosia.dz 20 grudnia 2009 20:34  

No właśnie, dla mnie czas przygotowań przedświątecznych jest równie przyjemny i ważny. :) Olu, wspaniałe pierniczki! Moje, czekają na publikację już ze dwa tygodnie. Może się w końcu doczekają! :D

Ania vel Vespertine 21 grudnia 2009 15:52  

Lubię takie pierniczenie :))) Ale bez kuleczek bo choc one ładne, to jednak dla mnie niejadalne.

Pozdrowienia świąteczne zasyłam, Olu!

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)