Christmas Cake, odslona druga :)
O Christmas Cake pisalam juz w tym roku, nie pokazalam wam go jednak w calej okazalosci :) sama w koncu nie wiedzialam jak bedzie wygladac i smakowac az do Wigilii. Tak jak przypuszczalam, nie zawiodlam sie! choc tym razem zaryzykowalam i postanowilam wyprobowac nowy przepis, efekt koncowy zadowolil nas wszystkich. Mocno bakaliowy, z wyczuwalna nuta alkoholu, nie za slodki, idealny.
Zeby ciasto wygladalo jeszcze ladniej, jak przystalo na Swieta:) udekorowalam je masa marcepanowa. Podwojna przyjemnosc! w koncu co moze byc lepsze od takiego polaczenia?
Goraco polecam juz na przyszly rok:)
Ps. Mam nadzieje, ze mieliscie wspaniale Swieta:)
Skladniki:
175g masla
200g ciemnego cukru musdovado
750g mieszanki suszonych owocow(dalam ok 450g rodzynek, mieszanke kandyzowanych skorek,posiekane migdaly i zurawine w sumie wyszlo ok 800g)
skorka i sok z jednej pomaranczy
skorka i sok z jednej sytryny
100ml rumu lub brendy
85g orzechow macadamii
3 duze jajka, roztrzepane
85g mielonych migdalow
200g maki
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzeczka przyprawy do piernika
1 lyzeczka mielonego cynamonu
1/4 lyzeczki mielonego imbiru
Do duzego garnka wlozyc maslo, cukier, owoce, skorke i sok z pomaranczy i cytryny, zalac 100ml brendy/rumu. Doprowadzic do wrzenia, mieszajac do czasu az maslo calkowicie sie roztopi. Zmniejszyc gaz i gotowac na malym ogniu przez ok 10min. Zdjac z ognia, ostudzic przez ok 30min.
W miedzy czasie piekarnik nagrzac do 150st. Tortownice o srednicy 20cm wylozyc papierem do pieczenia.
Orzechy uprazyc na patelni, uwazajac aby sie nie przypalily. Kiedy wystygnac, posiekac na sredniej wielkosci kawalki.
Jajka, orzechy i mielone migdaly wrzucic do garnka z mieszanka owocow owocow i dobrze wymieszac. Make z proszkiem do pieczenia i przyprawami przesiac do masy owocowej, dokladnie wymieszac
Ciasto wlac do foremki i wygladzic powierzchnie. Piec 45min, nastepnie zmiejszyc temperature do 140st i piec nastepne 1 i 1/4h az ciasto bedzie ciemno brazowe. Gdyby ciasto zbyt szybko sie rumienilo, przykryc folia aluminiowa. Piec do momentu, az Patyczek wsadzony w srodek ciasta, po wyjeciu bedzie czysty.
Jeszcze cieple ciasto ponakluwac wykalaczka a nastepnie polac reszta rumu/brendy tak, zeby caly plyn wsiaknal w ciasto. Pozostawic w formie do ostygniecia. Nastepnie zawinac w papier do pieczenia i folie aluminiowa. Przechowywac w szczelnie zamknietym pojemniku w chlodnym miejscu.
Od czasu do czasu mozna, podczas lezakowania ciasto mozna nasaczac alkoholem, to doda mu intensywnosci i wilgotnosci.
Smacznego!

12 komentarze:
Pięknie wygląda.
Olu, cudny jest! Domyslam sie, jak bosko smakowal :)
Też upiekłam zachęcona Waszymi pochwałami, jednak mój jeszcze w spiżarni 'dochodzi' bo zrobiłam 10 dni przed świetami, będziemy jeść w nowym roku...pozdrawiam cieplutko!
Oj ale nafaszerowany :) Bardzo mi sie podoba. Na drugi rok tez sie takim pochawlae ;p ;))
prezentuje się bogato :)
Wspaniale wygląda. Nigdy go nie jadłam, muszę koniecznie kiedyś się skusic:)
Super.
A święta miałam cudowne:))
Buźka:**
Cudny Olu! A czym wyłożyłaś ciasto? Jakaś masa marcepanowa? Bardzo efektownie to wygląda. :)
o tak bardzo dekoracyjne ciasto, a ja w końcu go nie zrobiłam :(
Hm , tak sobie myślę że to zimowe ciasto można nie tylko chyba na święta jeść
Wygląda bosko!
imponujący cake! kurcz,e a mieliśmy butelkę brandy! ;)
czy mogę już w ten weekend zrobić to ciasto? nie straci na jakości czy może nawet zyska? bo różne rzeczy czytałam i wolę się upewnić.
pozdrawiam ;)
dobra, przepraszam, odwołuję pytanie ;)
Prześlij komentarz