czwartek, 20 sierpnia 2009

Oat and vanilla shortbread

Przepis na te ciasteczka zaintrygowal mnie juz w pierwszej chwili kiedy otworzylam ksiazke Rachel Allen 'Bake'. Tradycyjne shortbread robilam juz wiele razy, za kazdym razem udoskonalajac przepis, bo a to byly za twarde, a to niedosc kruche, a to za malo maslane i tak w kolko, az w koncu wypracowalam przepis dla mnie idealny:) no, ale nie o tradycyjnych shortbread miala byc dzis mowa.
Podczas mojego pobytu w Londynie postawilam sobie za cel, ze kupie tyle ksiazek kucharskich ile tylko sie da, i ile pomiesci moja walizka (nadbagaz jest niestety moja specjaloscia:P). Pierwsza ksiegarnia, ktora odwiedzialam byla Books for Cooks na Portobello. Dowiedzialam sie o niej dzieki lisce, ktora na swoim blogu opowiadala o tym magicznym sklepie, w ktorym kazdy, nawet niedoswiadczony kucharz poczuje sie jak w raju, jak zawodowiec w kazdym calu:)


Sposrod tysiaca wspanialych ksiazek z niemalże kazdego zakatka ziemi, zachwycajacych swoja roznorodnoscia, pieknymi zdjeciami i genialnymi przepisami trudno bylo wybrac te najlepsze. Buszowalam, wiec posrod polek wypelnionych po brzegi smakami i aromatami z calego swiata, szukajac tych jedynych:)
Z natury jestem osoba bardzo niezdecydowana i podjecie szybkiej, stanowczej decyzji, w niektorych przypadkach graniczy u mnie z cudem. Nie ma sie wiec co dziwic, ze kiedy w koncu kupilam pierwsza ksiazke, nastepnego dnia zamienilam ja na inna, ta z ktorej przepis przedstawiam dzis:) nie zaluje, ani ani! czasem zmiana decyzji wychodzi nam na dobre, prawda?
Rachel Allen stala sie bardzo popularna w Wielkiej Brytanii, w Polsce mozemy niestety ogladac ja tylko na TVN style i prawdobodobnie na Kuchni Tv, tej ostatniej nie jestem jednak w stu procentach pewna.
Ksiazka 'Bake' zawiera nie tylko przepisy na slodkie wypieki, ale tez na te wytrawne, dzieki temu kazdy moze znalesc cos dla siebie:)
Ciasteczka, ktore mam dla was dzisiaj spelniaja wszystkie moje kryteria. Sa bardzo kruche, bardzo maslane i bardzo, ale to bardzo pyszne! musze przyznac, ze w naszym domu stanowia duza konkurencje dla klasycznych shortbread ;-)
polecam!

Skladniki na 40 ciasteczek:

200g masla w temperaturze pokojowej
100g cukru pudru przesianego
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii
200g maki pszennej
1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
100g blatkow owsianych zwyklych

cukier puder do posypania

Maslo utrzyj mikserem w duzej misce, dodaj cukier puder i ekstrakt z wanilii. Miksuj, az ciasto bedzie lekkie i puszyste.
Przesiej make razem z cukrem pudrem a nastepnie dodaj platki owsiane. Wymieszaj.
Z ciasta uformuj walek o dlugosci ok 30cm i srednicy 6cm, ciasto jest dosc lepiace dlatego dobrze jest pomoc sobie folia spozywcza, ja tak zrobilam. Zawin w folie i wloz do lodowki na min 30min.
Walek z ciasta rozwinac z folii i ostrym nozem pokroic na okragle ciasteczka o grubosci ok 5mm.
Ciasteczka ulozyc na blaszce wylozonej papierem do pieczenia, w niewielkich odstepach.
Piec ok 15min, na zloto brazowy kolor.
Ostudzic na kratce.
Smacznego!

9 komentarze:

majana 20 sierpnia 2009 18:24  

Jakie śliczne te ciasteczka! :))
Fajnie,że mogłaś pobuszować w tym magicznym sklepie i kupić sobie książki kucharskie:)
Pozdrówki.

Glimmer 20 sierpnia 2009 18:40  

wydrukowałam- spodobały mi się :)

Ola 20 sierpnia 2009 19:45  

super, ciesze sie:) mam nadzieje, ze beda Ci smakowav! daj znac jak wyszly.

Dziwnograj 20 sierpnia 2009 20:37  

Mmmm ;) Jakie śliczne. Wyglądają na maślane i chrupiące. Szkoda ,że u nas nie ma takich księgarni specjalizujących się w kucharzeniu. W każdym razie nigdy się nie spotkałam...

viridianka 20 sierpnia 2009 21:56  

tooo jak bede w LOndynie keidys kiedys to wpadne i tez sobie nakupie ksiązek:D zapamietam ten sklep!

Ania 21 sierpnia 2009 13:20  

Oluuu, jak ja Ci zazdroszczę tego buszowania! Świetny przepis...

margot 21 sierpnia 2009 14:14  

ale ciastka ,pierwsza klasa

Małgosia.dz 21 sierpnia 2009 22:03  

Wiesz co Olu... nie wiem, czy będę miała kiedyś okazję zawitać w Londynie. Ale jeśli tak - to jestem pewna, że do TEJ księgarni powinnam trafić. :)

A ciasteczka z tych co lubię. :)

Polka 23 sierpnia 2009 10:54  

Olu powiedz że jeszcze masz chociaż kilka! ;) Ja się spóźniłam, ale moj apetyt na nie wcale nie opadł :))

:*** MIłej niedzieli Kochana!

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)