wtorek, 12 października 2010

Muffiny z białą czekoladą i malinami



Pyszne, owocowe i bezproblemowe muffiny. Jak kazde nie wymagaja wiele pracy a efekt zadowoli chyba kazdego;-) dodatek bialej czekolady napewno przypadnie do gustu tym wszystkim, ktorzy za czekolade oddaliby wszystko! wiem, ze czas na maliny juz prawie sie skonczyl, ale poki jeszcze mozna je dostac, korzystajcie i wyprobujcie te male slodkie muffinki!



Muffiny z białą czekoladą i malinami

/zrodlo przepisu: blog Moje wypieki/


Cytuję za Dorotą:


150 g mąki pszennej
100 g mąki pszennej razowej
50 g płatków owsianych
120 g drobnego cukru
1 duże jajko
2 łyżki soku z cytryny
1 szklanka mleka (250 ml)
4 łyżki oleju (60 ml)
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
180 g malin (1 szklanka lub trochę więcej)
110 g białej czekolady, posiekanej


W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre, dodać maliny, czekoladę, delikatnie wymieszać.
Formę do muffin wyłożyć papilotkami, nałożyć do nich masę do 3/4 wysokości.
Piec w temperaturze 190ºC przez 25 minut. Studzić na kratce.


Smacznego!


14 komentarze:

cukrowa wróżka 12 października 2010 14:18  

moje kochane połączenie smakowe! a u mnie dzisiaj też białoczekoladowo.. :)

aga 12 października 2010 14:54  

po prostu piekne i pyszne:)

Zaytoon 12 października 2010 15:44  

Dzisiaj dostałam jeszcze koszyczek malin i bez wątpienia wkrótce je wykorzystam do jakiejś słodkości.

Twoje muffinki zapowiadają się przepysznie!

Pozdrawiam! :)

Małgosia.dz 12 października 2010 16:57  

Olu, czy one mają taką chrupiącą skorupkę z wierzchu? Uroczo wyglądają. :)
U mnie malin na targu wciąż sporo, aż mnie to zaczęło zastanawiać...

desperate 12 października 2010 17:06  

Świetnie wyglądają.
I pewnie cudnie smakują.
Chociaż nie przepadam za białą czekoladą. ; )

Fuchsia 12 października 2010 20:13  

Biała czekolada i maliny to idealne połączenie smakowe. Uwielbiam.

http://kraina-szczesliwosci.blogspot.com

Fuchsia 12 października 2010 20:16  

Połączenie białej czekolady z malinami jest wręcz idealne, mmm. A w wersji muffinkowej wygląda zachęcająco

http://kraina-szczesliwosci.blogspot.com

majana 12 października 2010 20:49  

Olu, muffinki wyglądają tak smakowicie, mniamku!:))
Pozdrawiam Cię:)

Polka 12 października 2010 21:58  

I udało się zrobić wpis :*
Olciu nie martw się jakość a ilość to dwie różne rzeczy!

Sisters4cooking 12 października 2010 22:14  

Też ostatnio piekłam muffinki z malinami, a to Twoje połączenie ich z białą czekoladą musi być przepyszne!

Karmel-itka. 13 października 2010 12:19  

jeju, jakie urocze!
i maliny, i ta biała czekolada...

Tylko Spróbuj 13 października 2010 12:35  

muffiny zawsze będą wzbudzać mój zachwyt!
maliny i biała czekolada.. biegnę myślami w stronę kuchni i już zaczynam pieczenie :))

ewamaison 14 października 2010 07:19  

UWIELBIAM MUFINKI - próbowałam je przygotowywać z różnych przepisów o zawsze wychodziły jakieś twarde - wypróbuję jeszcze ten, a nóż widelec ;-) pozdrawiam, ewa

Bea 17 października 2010 09:57  

Bylam tu juz kilka dni temu, ale blogger nie chcial mojego komentarza... :/

Pisalam, ze i dla mnie polaczenie malin i bialej czekolady jest genialne! W takich muffinkach z pewnoscia rowniez :)

Pozdrawiam! I milej niedzieli zycze :)

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)