niedziela, 13 września 2009

Rustykalna szarlotka


Jest cos wyjatkowego w niedzielnych porankach. Cos magicznego, niepowtarzalnego.
Nie jestem typem spiocha, i zawsze to ja, jako pierwsza po cichu wymykam sie z lozka. Biore kapcie w reke, zeby przypadkiem nie obudzic meza szuraniem po podzlodze i niczym myszka wykradam sie z sypialni, zakladam szlafrok i oslepiona wczesnymi promieniami jesiennego slonca zaparzam herbate, wygladam przez okno.
Lubie obserwowac swiat, lubie miec poczucie harmoni, czuc, ze jestem swiadkiem czegos pieknego, niezwyklego, niepowtarzalnego. Byc.
Nawet podczas weekendu dlugie wylegiwanie sie w lozku jest dla mnie strata czasu. Jest przeciez tyle rzeczy, ktore moglabym zrobic, tyle sytuacji, ktorych moglabym byc swiadkiem, tyle mysli, ktorych po prostu nie powinnam przespac.
Podobnie jak w przypadku nocnego pieczenia, poranne krzątanie sie w kuchni tez sprawia mi wielka przyjemnosc. Tylko cisza i niewinne tykanie zegara sa wtedy moimi kompanami. W takim nastroju najbardziej lubie piec chleb. Zdarza sie jednak, tak jak na przyklad dzis, ze poranna wizyta w kuchni, konczy sie nieco innym wypiekiem. Szarlotka, wypelniona po brzegi jablkami, z migdalowa nuta, dzieki dodatkowi ciasteczek amaretti, byla strzalem w dziesiatke.
Przepis znalazlam na blogu Liski, i od razu wiedzialam, ze bedzie to cos wspanialego.
Od siebie dodalam jedynie rodzynki, bez ktorych w naszym domu o szarlotce nie ma mowy:)
Lisko, dziekuje za swietny przepis;-)

Cytuje za Liska:


Skladniki:

200 g masła, pokrojonego w kostkę
380 g mąki
2 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
60 g cukru
cukier z prawdziwą wanilią
szczypta soli

700 g jabłek, obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonych goździków
80 g zmielonych ciasteczek (najchętniej używam twardych amaretti)
150 g cukru
1 łyżka mleka do posmarowania wierzchu ciasta

Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Masło posiekać z mąką wymieszaną z proszkiem. Dodać żółtka, cukier z wanilią i sól. Zagnieść gladkie ciasto, które podzielić na 2 części - jedna powinna być o ok. 1/3 większa od drugiej.
Większą częścią wylepić spód i boki tortownicy o średnicy 22-24 cm. Ponakłuwać widelcem i wstawić do gorącego piekarnika na 10 minut.
Mniejszą część ciasta zawinąć w folię i schłodzić.


Jabłka pokrojone w plasterki połączyć z cytryną, cynamonem, goździkami, cukrem i ciasteczkami.
Włożyć do tortownicy z podpieczony ciastem. Wygładzić powierzchnię.
Pozostałą część ciasta rozwałkować na okrąg (ja najczęściej kładę ciasto między 2 kawałki folii spożywczej i w ten sposób wałkuję), ułożyć na wierzchu jabłek, delikatnie skleić ciasto na krawędziach. Ponakłuwać wierzch widelcem, posmarować łyżką mleka i wstawić do piekarnika na 50-60 minut.

Przed podaniem dokładnie ostudzić.
Wspaniale smakuje z lodami waniliowymi...
Smacznego!

piątek, 11 września 2009

Weekendowa Cukiernia #12 - Sernik na zimno z białą czekoladą, owocami i ciasteczkami amaretti


I tak oto dobrnelismy do ostatnich juz dni Weekendowej Cukierni, w ktorej mialam przyjemnosc gospodarzyc:-) Mam nadzieje, ze zarwno Rolada Czekoladowa jak i Sernik na Zimno z biała czekolada i owocami przypadly wam do gustu:)
Ogladajac wasze zdjecia i bacznie czytajac wpisy jestem pod wielkim wrazeniem, ciasta wygladaja wspaniale! Wiem, ze niektorzy z was pozmieniali troche to i owo. Cos dodali, cos odjeli, cos podmienili, to dobrze, warto eksperymentowac:) chodzi przeciez o to, zeby wam smakowalo!
Wszystkie osoby, ktore wziely udzial w WC prosze o pisanie do naszej kochanej Poleczki, podajac adres bloga, imie i przepis, poniewaz to ona bedzie robic podsumowanie:)

Na koniec dlugo wyczekiwany Sernik na Zimno z Biała czekolada i owocami!
Z pewnoscia jest to jeden z najlepszych deserow, jakie ostatnio jedlismy. Dzieki temu, ze nie dodalam zelatyny serniczek ma delikatna, wrecz jedwabista konsystencje. Maliny i sos owocowy idealnie przelamuja jego slodycz, a spod z ciasteczke amaretti? mmm....poezja!
Przepis zdecydowanie do powtorzenia:)

Dziekuje za wspolna zabawe, milego weekendu!




Sernik na zimno z biala czekolada, owocami i ciasteczkami amaretti



Składniki:

  • 300g bialej czekolady
  • 600g serka kremowego
  • 284ml smietany kremowki
  • 50g cukru pudru
  • 250g malin (mogą być mrożone, wtedy wcześniej trzeba je rozmrozić na bibułce)
  • 5 lyzek dzemu malinowego
  • 85g ciasteczek amaretti
  • 150g borowki amerykanskiej
  • 50g wisny(opcjonalnie)


Czekolade rospuscic w kapieli wodnej.

Keksowke o pojemnosci 900g wylozyc folia spozywcza.


W duzej misce zmiksowac razem serek, smietane i cukier. Nastepnie stopniowo, caly czas miksujac na malych obrotach wlewac ostudzona czekolade. Ucierac az do polaczenia sie skladnikow.

70g malin wymieszac z 2 lyzkami dzemu.

Do keksowki o pojemnosci 900g wlac polowe masy a nastepnie delikatnie rozlozyc na niej maliny wymieszane z dzemem. Przykryc reszta masy serowej. Na wierzchu rownomiernie rozlozyc ciasteczka amaretii. Przykryc folia i wstawic do lodowki na min, 6 godzin, najlepiej na cala noc.


Odlozyc na bok ok 7 malin. Reszte podgrzac w garnuszku razem z pozostalym dzemem i wisniamia (jesli uzywamy). Podgrzewac na malym ogniu, az zmiekna. Uzywajac blendera zmiksowac owoce a nastepnie przetrzec je przez sitko, aby pozbyc sie pestek. Sos powinien byc dosc gesty. Ostudzic.


Serniczek wyjac z lodowki, usunac folie i ostroznie przelozyc na talerz tak aby ciasteczka znalazly sie na spodzie. Pozostale maliny ulozyc na wierzchu ciasta razem z borowkami. Ostudzony sos delikatnie wylac na owoce.
Podawac od razu.


Smacznego!


czwartek, 10 września 2009

Babka Piaskowa


Dzis, jak w kazdy czwartek skonczylam prace wczesniej. Pogoda od rana zapowiadala piekne popoludnie, wiec plany i pomysly na to, co bede dzis robic doslownie mnozyly mi sie w glowie.
Mysle, ze z nadejsciem jesieni czasem nawet nieswiadomie zaczynam wiecej przebywac na powietrzu. Staram sie uchwycic kazdy promien slonca, kazdy powiew wiatru, jeszcze tak cieplego i niewinnego.
Czytajac wasze ostatnie komentarze wniuskuje, ze i wy lubicie jesien:) oczywiscie ta zlota, ciepla, wypelniona po brzegi migoczacymi w sloncu liscmi. A szum wiatru lubicie?
kiedy opatulona kocem siedze w fotelu, w jednej rece trzymajac ksiezke w drugiej kubek z goraca herbata, patrze przez okno i wsluchuje sie w szum wiatru. Momentami wydaje sie on kojacy, czasem jedna przyprawia o strach, jest zlowrogi, nieprzewidywalny. Jesten ma w sobie to cos, jest pelna kontrastow, i mimo, ze potrafi byc szara i bura, wszyscy cos w niej kochamy:-)

Od dawna chodzila za mna najzwyklejsza w swiecie babka piaskowa. Pisze 'najzwyklejsza' chociaz tak naprawde jej smak wcale nie jest dla mnie taki zwyczajny. W dziecinstwie mama czesto piekla wlasnie takie ciasta, mocno cytrynowe, sypkie, ale wilgotne, nie za slodkie. Kroila dla mnie kawalek, smarowala maslem, czasem tez dzemem i przynosila do pokoju razem z kubkiem mleka czy herbaty. Tak jem babke do dzis, bo babka najlepiej smakuje w towarzystwie:)tak to jest w przypadku wszystkich babek, nie lubia samotnosci, zgodzicie sie ze mna, babeczki? ;-)

Przepis z bloga Dorotki, Moje wypieki. Cytuje za Doruś:

Składniki:
  • 150 g masła lub margaryny
  • 200 g mąki ziemniaczanej
  • 100 g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 150 g cukru (lub więcej, dla mnie ta ilość wystarczyła)
  • 1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  • ekstrakt cytrynowy do smaku
Masło zmiksować na najwyższych obrotach miksera na niemal białą, puszystą masę. Stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka pojedynczo wbijać do masy maślanej, cały czas nie przestając miksować (za szybkie dodanie żółtek grozi zwarzeniem się masy). Mąki przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy, delikatnie zmiksować na wolnych obrotach lub wymieszać. Dodać ekstrakt z cytryny - wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę - delikatnie wymieszać z ciastem (można mikserem na najniższych obrotach).
Formę do babki (u mnie keksówka o dolnych wymiarach 17 x 8 cm) natłuscić i wysypać kaszą manną lub bułką tartą. Wypełnić ciastem.
Piec w temperaturze 160ºC przez około 1 h (sprawdzić patyczkiem, babka powinna być całkowicie sucha) - ja piekłam pierwsze 25 minut w temperaturze 150ºC.
Smacznego!


Inne przepisy na Babki:


Madeira Cake


Babka Drożdżowa


Metrowiec

środa, 9 września 2009

Na deszczowe wieczory...Bagietka z makiem i cebulką


Dzisiaj bedzie krotko i zwiezle, bo tak naprawde tego wpisu w ogole nie mialo byc:P Godzina juz pozna, glos rozsadku (i prosby meza) podpowiada mi zebym natychmiast kladla sie juz spac, bo rano trzeba znowu wczesnie wstac...
Postanowilam jednak, ze dluzej tak nie mozna, i ze w koncu musze cos tu naskrobac, krotko bo krotko, ale zawsze;-)
Musicie mi wybaczyc ostatni zastoj w nowych wpisach, ale mam teraz goracy okres w pracy i wieczorem doslownie padam na twarz, o czasochlonnych przepisach nie ma wiec mowy:(

Nie wiem jak u was, ale u mnie pogoda zrobila sie juz typowo jesienna. Niby wrzesnien, niby cieplo, niektorzy nadal wytrwale paraduja na ulicach w krotkich rekawkach, starajac sie nie wierzyc, ze to juz, ze nadeszla. Niespodziewanie jak to ma w zwyczaju, powiela chłodem, obdarla drzewa z ich, jeszcze tak niedawno zielonych ubran. Jesien...ponura, smutna, melancholijna? chyba nie do konca. Nie liczac deszczowych popoludni i szarosci mysle, ze mozna ja wlasciwie polubic:)

Pomyslcie o zabawie w stertach lisci, kiedy byliscie mali, o promieniach slonca przebijajacych sie przez zlote korony drzew, wyprawach po kasztany i cieplych zupach jedzonych przy kuchennym stole w te listopadowe popoludnia kiedyna dworze juz o 16 zaczynalo robic sie ciemno.
Wspominajac te chwile robi mi sie cieplo na sercu:)
Patrzac na to z takiej perspektywy, moze Jesien nie jest wcale taka zla co? moze wystarczy tylko odrobina optymizmu i sprzeciwu wobec jesiennym smutkom? ;-)

Dzis na kolacje mielismy swieza bagietke. Pyszna, o delikatnie wyczuwalnym smaku cebulki i chrupiacej skorce.

Ps. Chyba z tym, ze bedzie 'krotko' to troche przesadzilam :P no, ale coz...Jesienna pogoda dziala na mnie insporujaco:P

Przepis znalazlam na blogu Liski, Pracownia wypiekow. Cytuje za Liska

Skladniki:

400 g mąki białej (ja zwykle używam 300 g mąki pszennej chlebowej i 100 g pszennej razowej)
8 g drożdży świeżych (mogą być również instant - wówczas ciasto szybciej urośnie)
2 łyżki oliwy
duża cebula zeszklona na oliwie
łyżeczka maku
1 łyżka cukru
1,5 łyżeczki soli
250 ml wody

Mąkę wymieszać z drożdżami i suchymi składnikami, mieszając (najlepiej mikserem) powoli wlewać wode, na końcu dodać cebulkę przysmażoną na oliwie i oliwę. Zagnieść dosyć luźne ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę lub do czasu podwojenia objetości ciasta.
Podzielić na 3 części i uformować z nich bagietki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrastania na 45 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 230 st C.
Wyrośnięte bagietki ponacinać ukośnie ostrym nożem lub żyletką. Wstawić do piekarnika, jednocześnie wsypując na dno piekarnika kostki lodu (można też spryskać wnętrze piekarnika wodą ze spryskiwacza - nie spryskujemy grzałki i żarówki).

Piec 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 210 st C i dopiekać kolejne 30 minut - należy uważać, by bagietki się równo przypiekały. Najlepiej sprawdzić stopień ich zrumienienia po ok. 30 minutach w piekarniku. Jeśli wierzch jest rumiany, a spód nie, można przykrć je folią aluminiową i dopiekać w ten sposób.
Po upieczeniu spryskujemy delikatnie wodą i zostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Smacznego!

niedziela, 6 września 2009

Weekendowa Piekarnia #12 Rolada Czekoladowa z serkiem mascarpone i malinami



No to do dziela! Pierwszy przepis z Weekendowej cukierni czas juz przedstawic:)
Z tego co wiem, niektorzy z was juz wyprobowali Roladę i Sernik, bardzo sie z tego ciesze! Mam nadzieje, ze sie nie zawiedliscie?
Rolada, ktora wam dzis serwuje to jedynie powrotka z rozrywki, robilam ja juz mnoooostwo razy. Wyprobowalam juz chyba (prawie) wszystkie mozliwe wariacje na temat nadzienia i mowie wam, to pasue mi najbardziej!
Czytajac wasze opinie na temat rolady wnioskuje, ze mit o potwornym trudzie jaki sprawia jej zrobienie zostal nareszcie obalony :D bardzo sie z tego ciesze! mam nadzieje, ze rownie bardzo zasmakuje wam tez Sernik na zimno z biala czekolada, owocami i ciasteczkami amaretti, na ktory przepis mozecie znalesc tutaj:)
Zycze wszystkim milego tygodnia!


Rolada czekoladowa z nadzieniem z serka mascarpone i malinami

Składniki:

  • 4 jajka
  • 100 g drobnego cukru
  • 100 g mąki
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady, startej
  • cukier waniliowy - 16 g

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypywać partiami cukier, ciagle ubijając. Partiami wlewać żółtka i nadal ubijać. Do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao na koncu wsypać startą czekoladę. Delikatnie wymieszac, tak zeby piana nie opadla.

PBawelniana sciereczke delikatnie posypac cukrem waniliowym Płaską formę o wymiarach 28 x 35 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać masę, wyrównać. Piec około 12 - 15 minut w temperaturze 180ºC. ( nie dluzej, bo rolada peknie podczas zwijania).Natychmiast po upieczeniu ciasto przełożyć na sciereczke papierem do góry. Zerwać powoli papier, a roladę z ręczniczkiem zwinąć, wzdłuż dłuższego boku. Pozostawić do calkowitego ostudzenia.Wazne jest zeby wszystko robic, kiedy rolada jest jeszcze goraca. Nie czekamy az ostygnie!

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 50ml smietany 18%
  • 2 lyzki cukru pudru (ilosc cukru mozemy zmniejszyc w zaleznosci od upodoban)
Składniki zmiksować.

Składniki na polewę:

  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
  • 30 g masła
Dodatkowo:

250g malin lub wisni.

Masło rozpuścić z czekoladą na najmniejszym ogniu, mieszając.

Ostudzoną roladę rozwinąć, usunąć ręczniczek. Natychmiast posmarować nadzieniem z serka mascarpone, ulozyc maliny i z powrotem zawinąć. Włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem polać polewą.


Smacznego!




czwartek, 3 września 2009

Chleb Polski



Pyszny, latwy w przygotowaniu chlebek. Ma bardzo chrupiącą skórkę i dosyć zwarty miąższ. Najlepszy pierwszego dnia, chociaz nastepnego smakuje rownie dobrze:)
Wyrobienie ciasta zajmuje doslownie chwilke, wiec nawet bardzo zaganiane mamy znajda czas zeby go upiec:)
Do zobaczenia w weekend!

Ps.macie juz pomysl, ktory przepis wybierzecie ? ;-)

Cytuje za Liska z White Plate.

Chleb polski


200 ml ciepłej wody
2 łyżeczki suchych drożdży
500 g gęstego zakwasu żytniego dokarmionego 10-12 godzin wcześniej**
660 g mąki pszennej (najlepiej chlebowej)
1 łyżka soli morskiej


W misce wymieszać drożdże z mąką. Kiedy nieco zmiękną, dodawać pozostałe składniki. Zagnieść ciasto - powinno mieć elastyczną konsystencję. W razie potrzeby dodać odrobinę więcej wody lub mąki.
Z ciasta uformować kulę, posmarować ją delikatnie olejem, włoxyć do miski i zostawić na 1 godzinę, by odpoczęło.
Następnie delikatnie je zagnieść i uformować podłużny lub okrągły bochenek. Bochenek dokładnie obtoczyć w mące, by w trakcie wyrastania nie przywarł do koszyka.
Koszyczek do wyrastania (lub durszlak) wysypać dokładnie mąką, przełożyć do niego chleb i odstawić do wyrośnięcia - bochenek powinien podwoić objętość. Zajmuje to zwykle 2-3 godziny. Jeśli rośnie wolniej, należy dać mu nieco więcej czasu.

Piekarnik nagrzać do 230 st C. (Ja piekę używając kamienia do pieczenia - jeśli go nie mamy, blachę wykładamy papierem do pieczenia). Jednym ruchem przekładamy bochenek na blachę/kamień, ostrym nożem robimy 3-4 poprzeczne nacięcia i wstawiamy do piekarnika.
Na dno piekarnika wsypujemy ok. 1/2 szklanki kostek lodu lub ścianki piekarnika (nie grzałkę i żarówkę!) spryskujemy delikatnie wodą.

Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 210 st C i pieczemy kolejne 20-30 minut - należy sprawdzic stopień zrumienienia chleba. Jedne piekarniki pieką szybciej, inne wolniej. Jeśli chleb jest upieczony - popukany od spodu wydaje głuchy odgłos.

Po upieczeniu wyjmujemy chleb, kładziemy go na kuchenną kratkę, delikatnie spryskujemy wodą, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do całkowitego ostudzenia.
Dopiero wtedy kroimy.

Smacznego!

wtorek, 1 września 2009

Weekendowa Cukiernia #12 Zaproszenie do zabawy :)


Dzisiejszy wpis bedzie zupenie inny niz zwykle:) Tym razem to ja mam przyjemnosc poprowadzic jedenasta juz edycje Weekendowej Cukierni, jest mi niezmiernie milo i bardzo dziekuje Polce za danie mi tej mozliwosci:)
Dlugo zastanawialam sie jaki przepis mam wybrac na ta specjalna okazje. Wiem juz mniej wiecej co lubicie, jednak wiadomo, ze nie kazdy przepis wszystkim pasuje. Z tego wlasnie powodu postanowilam zaproponowac wam nie jedna ale az dwie slodkie przyjemnosci:D jak to mowia, od przybydku glowa nie boli! tym bardziej jesli mowa o slodkosciach!

Pierwsza propozycja to Rolada czekoladowa z nadzieniem z serca mascarpone i malinami.
To zdecydowanie moja faworytka jesli chodzi o rolady. Serek mascarpone wspaniale komponuje sie z intensywnie czekoladowym biszkoptem natomiast maliny przelamuja slodycz :) wiem, ze to juz ostatni dzwonek na te owoce dlatego jesli tylko ten przepis przypadl wam do gustu nie zwylekajcie i leccie do sklepu po maliny! :)

Z pierwszym kesem Sernika na zimno z biala czekolada i owocami, ktory jest moja druga propozycja doslownie sie rozplynelam:)
W ta upalna pogode, ktora ostatnio nie daje nam nawet chwili wytchnienia nie ma nic lepszego niz zimny deser idealnie laczacy w sobie slodycz bialej czekolady i delikatna kwaskowosc letnich owocow.
Kluczowym skladnikiem tego bajecznego sernika sa niewatpliwie ciasteczka amaretti, nadajace mu absolutnie niepowtarzaly smak.
Sprobujcie koniecznie:)

Zapraszam do zabawy!


Rolada czekoladowa z nadzieniem z serka mascarpone i malinami

Składniki:

  • 4 jajka
  • 100 g drobnego cukru
  • 100 g mąki
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady, startej
  • cukier waniliowy - 16 g

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypywać partiami cukier, ciagle ubijając. Partiami wlewać żółtka i nadal ubijać. Do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao na koncu wsypać startą czekoladę. Delikatnie wymieszac, tak zeby piana nie opadla.

PBawelniana sciereczke delikatnie posypac cukrem waniliowym Płaską formę o wymiarach 28 x 35 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać masę, wyrównać. Piec około 12 - 15 minut w temperaturze 180ºC. ( nie dluzej, bo rolada peknie podczas zwijania).Natychmiast po upieczeniu ciasto przełożyć na sciereczke papierem do góry. Zerwać powoli papier, a roladę z ręczniczkiem zwinąć, wzdłuż dłuższego boku. Pozostawić do calkowitego ostudzenia.Wazne jest zeby wszystko robic, kiedy rolada jest jeszcze goraca. Nie czekamy az ostygnie!

Składniki na krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 50ml smietany 18%
  • 2 lyzki cukru pudru (ilosc cukru mozemy zmniejszyc w zaleznosci od upodoban)
Składniki zmiksować.

Składniki na polewę:

  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
  • 30 g masła
Dodatkowo:

250g malin lub wisni.

Masło rozpuścić z czekoladą na najmniejszym ogniu, mieszając.

Ostudzoną roladę rozwinąć, usunąć ręczniczek. Natychmiast posmarować nadzieniem z serka mascarpone, ulozyc maliny i z powrotem zawinąć. Włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem polać polewą.


Smacznego!



Sernik na zimno z biala czekolada, owocami i ciasteczkami amaretti



Składniki:

  • 300g bialej czekolady
  • 600g serka kremowego
  • 284ml smietany kremowki
  • 50g cukru pudru
  • 250g malin (mogą być mrożone, wtedy wcześniej trzeba je rozmrozić na bibułce)
  • 5 lyzek dzemu malinowego
  • 85g ciasteczek amaretti
  • 150g borowki amerykanskiej
  • 50g wisny(opcjonalnie)


Czekolade rospuscic w kapieli wodnej.

Keksowke o pojemnosci 900g wylozyc folia spozywcza.


W duzej misce zmiksowac razem serek, smietane i cukier. Nastepnie stopniowo, caly czas miksujac na malych obrotach wlewac ostudzona czekolade. Ucierac az do polaczenia sie skladnikow.

70g malin wymieszac z 2 lyzkami dzemu.

Do keksowki o pojemnosci 900g wlac polowe masy a nastepnie delikatnie rozlozyc na niej maliny wymieszane z dzemem. Przykryc reszta masy serowej. Na wierzchu rownomiernie rozlozyc ciasteczka amaretii. Przykryc folia i wstawic do lodowki na min, 6 godzin, najlepiej na cala noc.


Odlozyc na bok ok 7 malin. Reszte podgrzac w garnuszku razem z pozostalym dzemem i wisniamia (jesli uzywamy). Podgrzewac na malym ogniu, az zmiekna. Uzywajac blendera zmiksowac owoce a nastepnie przetrzec je przez sitko, aby pozbyc sie pestek. Sos powinien byc dosc gesty. Ostudzic.


Serniczek wyjac z lodowki, usunac folie i ostroznie przelozyc na talerz tak aby ciasteczka znalazly sie na spodzie. Pozostale maliny ulozyc na wierzchu ciasta razem z borowkami. Ostudzony sos delikatnie wylac na owoce.
Podawac od razu.


Smacznego!

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)