niedziela, 29 listopada 2009

Czary Mary....Ciasto miodowe




Najwyrazniej nie ma takiej sily, ktora moglaby powstrzymac mnie od pieczenia, przynajmniej raz w tygodniu:)
Chociaz nasza kuchnia wyglada teraz jakgdyby przeszlo przez nia tornado, a caly dom to istne pobojowisko, znalazlam jedno spokojne miejsce, cichy zakamarek w rogu pokoju, gdzie postawilam piekarnik:) jest on elektryczny, wiec jedna rzecz jaka trzeba zrobic aby moc wyczarowac cos pysznego, to podlaczyc go to kontaktu, wymieszac pare skladnikow, przelozyc do formy i gotowe! jesli tyko przepis nie wymaga uzycia wielu roznych sprzetow, ciasto mozna przygotowac doslownie w sekunde. Nie bedziemy mieli tez wielkich klopotow z obiadami, P. na sama mysl o zamawianej pizzy czy gotowym daniom jedzonym codziennie, dostaje gesiej skorki. Taka jest cena remontu, wiem, nie musi jednak tak byc, prawda?
Moze macie jakies ciekawe pomysli na obiady przygotowywane w calosci w piekarniku? Moje pomysly powoli sie koncza, w koncu 2 razy dziennie wykorzystuje inny przepis z moich, wydawacby sie moglo, obszernych zasobow:)
Jesli przyjdzie wam cos do glowy, dajcie znac, bedziemy bardzo wdzieczni:)


Powoli zaczynam czuc juz swiateczna atmosfere...I to bynajmniej nie dzieki swiatecznym ozdobom czy reklamom, ale dzieki temu wyjatkowemu zapachowi, ktory unosi sie w naszym domu...czuc juz cynamon, gozdziki, galke muszkatolowa. Christmas Cake lezy grzecznie w puszcze, oczekujac na 24 Grudnia...

A teraz czas na ciasto, Lekach Zeny, inaczej zwane po prostu Ciastem Miodowym.
Receptura na nie pochodzi z ksiazki "Kuchnia żydowska" Clarissy Hyman. Po raz pierwszy zobaczylam je na blogu Liski, od razu wiedzialam, ze przypadnie mi do gustu. Ciasto jest malo skomplikowane, intensywnie miodowe, wilgotne. Takie jak lubimy najbardziej. Dodatek jablek, ulozonych na wierzchu urozmaica nieco jego smak, mozna jednak uzyc dowolnych owocow.


Cytuje za Liska:

Proporcja na 2 ciasta: jedno kilogramowe, jedno półkilogramowe

1 szklanka cukru
1 szklanka wody
1 szklanka oleju
2,5 szklanki mąki
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki mieszanki przyprawy do piernika
1 łyżeczka mielonego imbiru
225 g miodu (lub melasy albo mieszanki tego i tego)
3 średnie jajka
opcjonalnie: jabłko pokrojone w cienkie plasterki, orzechy włoskie


Piekarnik nagrzej do 180 st C.

Dwie keksówki* (jedna na 450 g, druga na 900 g) natłuść i wyłóż papierem do pieczenia.
Zmieszaj ze sobą wszystkie składniki, dając mąkę w takiej ilości, by powstało ciasto jak płynna śmietana (używam zwykle ok. 2,5 szklanki - przyp. Liski)
Wlej do form i jeśli chcesz ułóż na wierzchu jabłka i orzechy.
Piecz mniejsze ciasto ok. 50 minut, większe ok. 1 godziny i 15 minut.
Wierzch powinien być mocny i sprężysty w dotyku.
Wyjmij z piekarnika, pozostaw 5 minut w formie, następnie wyłóż na ażurowy stelaż do ostudzenia.
Opakuj szczelnie w folię aluminiową i pozostaw w niej przez kilka dni przed podaniem, żeby skruszało.

Smacznego!
* Wymiary keksówek, w których piekłam: 22 i 26 cm


środa, 25 listopada 2009

We are closed, again - Przerwa :(

Kochani, jak widzicie ostatnio rzadko tu zagladam. Mamy w domu remont, kuchnia rozwniez zostala objeta programem odnowy:) bardzo sie ciesze, chociaz z drugiej strony, przez najblizszy tydzien lub dwa nie bede miec zbyt wiele okazji do pieczenia czy gotowania. Czekaja nas dni wyjadania wszystkich zamrozonych obiadow z zamrazalnika, zadowalania sie slodkimi przekaskami z cukierni obok naszego domu...
Licze jednak na to, ze podczas weekendu uda mi sie cos przygotowac:)
codziennie zagladam na wasze blogi, wszystko wyglada wspaniale. Mam nadzieje, ze podczas okresu ubogiego w domowe wypieki bede chociaz mogla nacieszyc oczy waszymi wyczynami:)

Pozdrawiam cieplo i do uslyszenia wkrotce! : *

sobota, 21 listopada 2009

Muffiny z ananasem


Juz danow zadne muffiny tak nam nie smakowaly. Wilgotne, aromatyczne, z dosc niecodziennym dodatkiem ananasa, ktory nadaje im wyjatkowego smaku:)
Idealne na podwieczorek, do herbaty lub do lunch boxu dla naszych malych pociech:)
Zosia zajadala sie nimi tak, ze az jej sie uszy trzesly!
Przepis zaczerpniety z bloga Dorotki, Moje Wypieki

Cytuje Dorotke:

Składniki

na 14 muffinek:

  • 1,5 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 duże jajko
  • 100 ml maślanki
  • 80 ml syropu ananasowego (z puszki, po ananasach)
  • pół szklanki oleju
  • pół szklanki płatków owsianych (górskich)
  • 1,5 łyżeczki (płaskiej) proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki (płaskiej) sody oczyszczonej
  • 250 g ananasów z puszki, pokrojonych na kawałki (waga samych owoców)
Dodatkowo na posypanie:
  • cukier demerara
  • płatki migdałowe

W jednym naczyniu wymieszać suche składniki: mąkę, cukier, płatki, proszek, sodę. W drugim mokre: roztrzepane jajko, maślankę, syrop ananasowy, olej. Połączyć zawartość obu naczyń, wymieszać tylko do połączenia się składników, wmieszać owoce.

Formę do muffin wyłożyć papilotkami (ja tym razem wyłożyłam papierem do pieczenia, który przycięłam na kształt kwadratów). Nałożyć do nich ciasto. Z wierzchu posypać płatkami migdałowymi i cukrem demerara.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 25 minut. Wystudzić.

Smacznego :)

poniedziałek, 16 listopada 2009

Weekendowa Piekarnia #51- Bułki z ziarnami na miodzie


Spozniona, ale jestem:) jestem i dolaczam do Weekendowej Piekarni, ktorej gospodynia byla w tym tygodniu Malgosia z Pieprz czy Wanilia. Bardzo sie ciesze, ze moglam piec z wami w ten weekend! wszak wiadomo, ze nie zawsze mi sie to udaje, nie oszukujmy sie...rzadko, zdecydowanie za rzadko do was dolaczam:( ale nic, mam nadzieje, ze sie poprawie, staram sie jak moge;-)
Tym razem postanowilam upiec buleczki, chleba ostatnio napieklam sie juz dosc, czas ma mala odmiane. Tak zwane Gordonki na zawsze wpisaly sie na liste naszych ulubionych buleczek! pelne zdrowych ziaren, ktore tak przyjemnie chrupia podczas jedzenia:) dodatek miodu sprawia, ze maja nieco slodszy smak, co oczywiscie stanowi ich atut:) smakuja wspaniale nietylko z dzemem czy powidlami, ale takzke z z wedlina czy serem!
Malgosiu, dziekuje bardzo za wspolna zabawe i super przepis!;)


Cytuje za Malgosia:

Bułki z ziarnami na miodzie
inspirowane przepisem Gordona Ramsay'a

7g (1 op.) drożdży instant (lub 15g świeżych)
275 ml letniej wody
225g mąki pszennej razowej
225g mąki pszennej (białej)
1 ½ łyżeczki soli morskiej
50g dowolnej mieszanki ziaren (np. sezamu, dyni, słonecznika, siemienia, maku)
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki płynnego miodu
2 łyżki mleka do posmarowania

Jeśli używasz drożdży świeżych: do 4 łyżek letniej wody wkruszyć drożdże, zamieszać i odstawić na kilka minut.

Mąkę przesiać do dużej miski. Wsypać suszone drożdże (lub wlać przygotowany rozczyn). Wlać oliwę, miód i wodę. Zamieszać drewnianą łyżką, a następnie wyrabiać, dodając mąki, gdyby ciasto było zbyt wilgotne. Wsypać mieszankę ziaren i dalej wyrabiać. Ciasto powinno być miękkie, ale nie klejące.
Wyjąć ciasto na posypany mąką blat, uformować kulę i ugniatać przez 5-10 min., aż ciasto będzie gładkie.
Włożyć do nasmarowanej oliwą miski, przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę by podwoiło objętość.
Wyrośnięte ciasto znów wyjąć na blat, odgazować. Podzielić na 9 równych części i z każdej uformować kulkę. Ułożyć je na wyłożonej pergaminem blasze. Przykryć czystą ściereczką i odstawić na ponowne zwiększenie objętości. Posmarować z wierzchu mlekiem.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 st.C. ok. 20min. Wystudzić na kratce.

[weekendowa+piekarnia+baner.jpg]

niedziela, 15 listopada 2009

Tort egipski





Na ten tort czekalam juz od dawna. W zwiazku z tym, ze Listopad to w naszym domu urodzinowy miesiac okazji do wyprobowania nowych przepisow na torty z pewnoscia nie brakuje:)
Dla P. postanowilam przygotowac Tort Egipski, na ktory przepis znalazlam na blogu Dorotki. Wypiek okazal sie strzalem w dziesiatke, jak to zwykle bywa z przepisami tej wlasnie kobietki!
Kremowy, niecodzienny w smaku, z chrupiacymi miedzy zebami kawalkami karmelu, mocno orzechowy. Nie zdazylam nawet zrobic zdjecia w przekroju, tort zniknal w sekunde:)
Polecam goraco i tym samy, z wielka ulga przylaczam sie do orzechowego tygodnia!

ps. wybaczcie jakos zdjecia, wiem, ze za ladnie to to sie moze nie prezentuje, ale musicie uwierzyc na slowo, ze tort byl boski:)


Cytuje za Dorot z Moje Wpieki



Składniki na ciasto:
  • 2 białka
  • 2 łyżki cukru
  • pół łyżki mąki pszennej
  • 40 g zmielonych orzechów laskowych
Białka ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać. Powoli, wsypać mąkę i orzechy, delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 20 cm (nie mniejszej, tort będzie wysoki). Piec około 15 minut (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 170ºC.
Według tego przepisu należy upiec 3 takie same blaty, jeden po drugim, ostudzić.
Składniki na masę budyniowo-maślaną:
  • 10 żółtek
  • 10 łyżek cukru
  • 5,5 łyżek mąki pszennej
  • 2 opakowania cukru waniliowego (po 16 g każde)
  • 340 ml mleka
  • 170 g masła
W garnuszku zmiksować żółtka, cukier, mąkę, mleko, zagotować, mieszając, do zgęstnienia. Ostudzić (najlepiej przykrywając folią, by nie utworzył się kożuch). Masło utrzeć na puszystą masę. Miksować powoli, stopniowo dodając chłodny budyń.
Składniki na masę z bitej śmietany:
  • 340 g śmietany kremówki
  • 200 g + 2 łyżki cukru
  • 120 g podpieczonych orzechów laskowych, posiekanych
Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając 2 łyżki cukru.
Orzechy podpiec do zrumienienia, posiekać na małe kawałki.
Cukier (200 g) rozpuścić na
patelni

lub w garnuszku, poczekać, aż zrobi się karmel. Działając bardzo szybko wylać karmel na papier do pieczenia, rozsmarować. Jak stwardnieje, połamać na nieduże kawałki (np. wałkiem), uważając, by nie rozdrobnić karmelu na proszek.
Ubitą śmietanę wymieszać z orzechami i karmelem.
Wykonanie:
Na paterze ułożyć 1 blat, na niego część masy budyniowej, na nią cześć ubitej śmietany. Następnie kolejny blat ... itd., kończąc na bitej śmietanie. Trochę masy budyniowej zostawić do posmarowania boków tortu. Ja dodatkowo z boku przyozdobiłam płatkami migdałów. Schłodzić.
Smacznego !


sobota, 14 listopada 2009

Campfire cupcakes

Pyszne, intensywnie czekoladowe babeczki, niecodzienne dzieki dodatkowi pianek marshmallows.
Jeszcze takich babeczek nie mielismy okazji probowac:) Zrobily istna furore na przyjeciu urodzinowym Zosi, dzieci nie mogly sie wprost oderwac od pianek!
Przepis zdecydowanie godny polecenia!
Milej soboty :-)




Campfire cupcakes


Skladniki na 12 babeczek:

140g jasnego cukru muscovado
100g maki
50g kakao
1 i 1/4 lyzeczka proszku do pieczenia
1/4 lyzeczki sody
3 jajka
125ml oleju roslinnego
3 lyzki mleka
50g chipsow czekoladowych lub czekolady pokrojonej na male kawalki
30g mini marshmallows

Piekarnik rozgrzac do 180st.

W misce wymieszac cukier, kakao, make, sode i proszek do pieczenia.
W osobnym naczyniu polaczyc razem jajka, olej i mleko.
Makre skladniki przelac do suchych i wymieszac, az masa bedzie gladka a skladniki dobrze sie polacza. Dodac chipsy czekoladowe, ponownie wymieszac.

Forme do muffinek wylozyc papilotkami. Mase przelac do foremek. Wstawic do piekarnika i piec przez 20min. Ostudzic.

Tuz przed ponadniem (na cieplo badz na zimno) na babeczkach ulozyc pianki marshmallows i wstawic pod rozgrzany grill na 1 minute. Caly czas obserwujac czy pianki zbytnio sie nie przypiekaja.
Jesc od razu.

Smacznego!


piątek, 13 listopada 2009

Konkurs




Pierwszy konkurs na Sweet Spoon za nami:) jak to sie mowi, przelamalismy juz chyba pierwsze lody!
Dziekuje wszystkim za udzial w zabawie;-) wszystkie przepisy, ktore otrzylalam byly niezwykle ciekawe, inspirujace i apetyczne.
Mowi sie, ze zwyciesta jest tylko jeden, tym razem jednak, bedziemy mieli az dwoch laureatow;)
I tak, gadzety ufundowane przez firme Amica otrzymuja:

Marta i jej Szweckie buleczki cynamonowe

Sabina i Nnadziewane kluski z marynowanymi na słodko burakami

Gratuluje!

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)