niedziela, 5 października 2008

Croissants








Szukałam, szukałam i wreszcie znalazłam! idealny przepis na Croissanty!
Miałam za sobą parę niezbyt udanych prób stworzenia Croissantów idealnych: kruchych, delikatnych w smaku, puszystych, warstwowych z delikatną maślaną nutką. Tym razem się udało!
Przepis pochodzi od światowej sławy cukiernika, Pierre Hermé, a znalazłam go na blogu Dorus79:)
Przepis naprawdę warty wyprobowania!

Cytuję Dorotkę:)

Składniki na 14 małych, lub 7 dużych rogalików:

  • 15 g masła
  • 5 g świeżych drożdży
  • 85 ml wody, o temperaturze 20ºC
  • 210 g mąki, typ 450
  • 4 g (niepełna łyżeczka) miałkiej soli
  • 30 g (2 łyżki) cukru
  • 1,5 łyżeczki mleka w proszku
  • 125 g masła o temperaturze pokojowej

Etap 1:

W rondelku roztopić 15 g masła. Drożdże pokruszyć do miseczki, wlać wodę i dokładnie wymieszać. Mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól, cukier, mleko w proszku, roztopione masło i rozprowadzone wodą drożdże. Ciasto wyrabiać ręcznie, stopniowo zagarniając mąkę, aż składniki się połączą i ciasto będzie gładkie. Jeśli jest zbyt zwarte, dolać odrobinę więcej wody. Ciasto w misce przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 90 minut, do podwojenia objętości.

Etap 2:

Ciasto uderzyć pięścią, aby opadło i ulotnił się dwutlenek węgla, powstały podczas fermentacji. Miskę z ciastem przykryć folią i wstawić do lodówki na około godzinę, aż ciasto podwoi objętość. Ponownie uderzyć pięścią, by opadło i wstawić do zamrażalnika na 30 minut.

Etap 3:

Masło (125 g) włożyć do miseczki i utrzeć na gładką masę.

Etap 4:

Ciasto rozwałkować na prostokąt długości 3 razy większej niż szerokość.

Połowę masła rozłożyć palcami na 2/3 długości ciasta i złożyć je jak list, 3 razy. Warto zostawić kilka milimetrów przerwy między masłem o brzegiem, by potem idealnie skleić ciasto (masło nie wypłynie na boki).

Obrócić ciasto o 90º i ponownie rozwałkować, następnie znów złożyć jak list, tym razem jednak bez masła.

Złożone ciasto owinąć folią, wstawić do zamrażalnika na 30 minut, następnie do lodówki na 1 godzinę.

Etap 5:

Wszystkie czynności z etapu 4 powtórzyć od początku, zużywając pozostałą połowę masła. Następnie obrót i wałkowanie + składanie bez masła. Ciasto wstawić do zamrażalnika na 30 minut a następnie do lodówki na godzinę.

I to koniec przygotowywania ciasta. Po tym czasie (wszystko zajmuje 5,5 godziny), można już wykrajać rogaliki. Ja wkładam do lodówki na całą noc (może tak leżakowac w lodówce 3 dni).

Wykrajanie rogalików:

Ciasto (musi być zimne!) rozwałkowujemy na placek grubości 6 mm, wykroić trójkąty. Każdy trójkąt zrolować od podstawy w kierunku wierzchołka i nadać mu kształt rogalika.Uwaga: rogaliki zwijamy z początku bardziej luźno, potem ściśle.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub posypać mąką, rozłożyć na niej rogaliki. Do miseczki włożyć żółtko, dodać niewielką ilość wody i roztrzepać, posmarować croissanty. Pozostawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Nagrzać piekarnik do temperatury 220ºC. Croissanty ponownie posmarować żółtkiem i wstawić do piekarnika. Piec przez 5 minut w temperaturze 220ºC. Obniżyć temperaturę do 190ºC i piec dalej przez 10 minut.

Smacznego!


czwartek, 2 października 2008

Bread And Butter Pudding

Kiedyś wydawało mi się, że pudding chlebowy nie może być niczym nadzwyczajnym, a już napewno nie może powalać smakiem i aromatem. Dzisiaj wiem, że się myliłam i jedyne czego żałuję to tego, że nie zrobiłam go wcześniej:)
Pyszny, delikatny w smaku, aromatyczny.... najbardziej smakował nam zaraz po upieczeniu, kiedy jeszcze ciepła i niezbyt zastygnięta masa delikatnie otulała kawałki chałki....poezja smaku, czego chcieć więcej?:) Goooorąco polecam!

Za przepis dziekuje Dorus79.


Składniki na 1 niedużą prostokątną formę:

około 3/4 niedużej chałki (może być lekko czerstwa)

  • masło do posmarowania kromek
  • 2 łyżki cukru (najlepiej własnej produkcji z prawdziwą wanilią)
  • 80 ml śmietany kremówki
  • 80 ml mleka
  • 1 jajko
  • rodzynki
  • rum lub inny alkohol do namoczenia rodzynek (opcjonalnie, w wersji dla dorosłych)
  • cukier demerara do posypania
  • dżem pomarańczowy (1 łyżka)

Odrobiną masła wysmarować foremkę. Chałkę pokroić na 1 cm kromki, każdą z jednej strony posmarować masłem. Ułożyć je w foremce, jedną na drugą, skośnie, by na siebie zachodziły. W przypadku chleba tostowego: każdą kromkę przeciąć na pół, poukładać skośnie, czubkami do góry.

Rodzynki zalać rumem do nasączenia (można to pominąć). Jajko rozbić dokładnie mikserem z mlekiem, śmietanką, cukrem.

Kromki zalać masą, posypać rodzynkami, a następnie warstwą ciemnego cukru. Lekko przycisnąć, odstawić na 10 minut.

Piec około 30 minut w temperaturze 160ºC. Wyjąć z piekarnika, posmarować cienką warstwą dżemu, natychmiast podawać. Najlepszy ciepły.

Smacznego !

niedziela, 28 września 2008

Tarte-Tatin


Muszę przyznać, że to był mój pierwszy raz z tą tarta, ale informuję już teraz, że na pewno nie ostatni! jej smak, zapach i prostota wykonania sprawiły, że kompletnie daliśmy sie zaczarować. A w związku z tym, że dzisiaj Dzień Jabłka, przyłączam się do wspolnej zabawy:) to moje pierwsze świętno więc mam nadzieje, że wybrałam przepis godny święta tego najcudowniejszego, najbardziej przez nas ukochanego owocu:)

Przepis pochodzi ze strony Liski, której jak zwykle bardzo dziękuję za inspiracje:)

Na ciasto kruche:
150 g mąki
100 g masła pokrojonego w małe kawałeczki
25 g brązowego cukru
2 żółtka

Na jabłka: 100 g brązowego cukru
40 g masła
5 jabłek średniej wielkości obranych i pokrojonych w ćwiartki

Ciasto: zagnieść wszystkie składniki na gładkie kruche ciasto i włożyć do lodówki na pół godz.
W tym czasie przygotować jabłka: na dużej patelni (ja używam ze stali nierdzewnej ze stalową rączką), rozgrzać masło z cukrem. Kiedy zacznie się karmelizować, wrzucić jabłka i smażyć je ok. 15 minut. B. ważne: nie przekręcać ich zbyt często, bo się rozpadną, a nie powinny. Kiedy jabłka nabiorą złocistego koloru (ja trzymam je tak długo, aż się zrobią brązowe, ale nie spalone!!), wyjmujemy z lodówki ciasto. Ciasto trzeba rozwałkować na krążek o średnicy większej niż średnica patelni.
Ciasto ułożyć na jabłkach, podwinąc brzegi do środka. wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st C. Piec 20 minut, następnie zmniejszyć temp. do 160 stopni i piec kolejne 20 min. Po upieczeniu wyjąc z piekarnika, nożem odsunąć brzeg ciasta od patelni, na wierzch patelni położyć duży talerz i jednym ruchem przewrócić tartę na talerz. Może się okazać, że do patelni przywarło część jabłek - nic strasznego - odrywamy je delikatnie nożem i układamy na cieście. Jeśli ciasto jest gorące, to jabłka ładnie się "wkleją" z powrotem.

Smacznego!




środa, 24 września 2008

Słodkie bułeczki



Delikatne, słodkie i uwielbiane przez nasze maluchy bułeczki:) Przepis na nie znalazłam na stronie Liski i postanowiłam je wypróbować:) Moja dziewczyna byłą zachwycona ich smakiem i już poprosiła o powtórkę z rozrywki w weekend:) Ja osobiscie wolę chyba pieczywo bardziej wytrawne niż słodkie, ale jedzone na ciepło z masełkiem i powidłami własnej roboty absolutnie mnie oczarowały.
Polecam!:)

Cytuję za Liską:

Przepis na 16 bułeczek

1 łyżka drożdży suszonych
1 szklanka (200 ml) zsiadłego mleka, jogurtu lub maślanki
1/4 szkl wody
2 łyżki cukru
60 g miękkiego masła
1 jajko
2 łyżeczki soli
4 szklanki mąki (ok. 600 g)


Wszystkie składniki mieszamy - ręcznie lub mikserem. Wyrabiamy gładkie ciasto, z którego formujemy kulę. Przykrywamy ją ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok 1-2 h.
Formujemy bułeczki. Spryskujemy je oliwą, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Nacinamy bułeczki ostrym nożem lub nożyczkami. Posypujemy lekko mąką.
Piekarnik nagrzewamy do 200 st C.
Pieczemy ok. 15 minut lub do czasu zarumienienia.

Smacznego!

niedziela, 21 września 2008

Powidła Śliwkowe


Za oknem już prawdziwa jesień...Z dnia na dzień piękne słoneczne lato musiało ustąpić miejsca smutnej, szaro-burej jesieni...I chociaż według kalendarza lato nadal trwa wszyscy już wiemy, że na prawdziwe ciepełko bedziemy musieli czekać przez następny rok...
Nie lubię takiej pogody, zawsze wprawia mnie ona w nastrój lekkiego otępienia, żeby nie powiedzieć przygnębienia. W ogrodzie nagromadziły sie tony złotych liści, które spadły z naszego ponad 100 letniego dębu, pamiętającego jeszcze czasy mojego pradziadka...moje ukochane begonie nie przeżyły pierwszych porannych przymrozków, kaloryfery zostały już uruchomione na prośbe mojego wiecznego małego zmarźlaka...coż-prawdziwa jesień.

Nie mogę jednak ciągle tak narzekać dlatego dla otuchy dla nas wszystkich- tęskniących za słonecznym latem, mogę z całą pewnościa powiedzieć, że są jednak niektóre rzeczy w tej całej nieszczesnej jesieni, które lubie:) Na przykład powidła śliwkowe, ciasta ze śliwkami, gruszki zerwane prosto z naszego drzewa...mmm...te pyszności rzeczywiście mogą osłodzić nam zimne, deszczowe popołudnia.

Powidła śliwkowe robię co roku, od lat. Przepis na nie pochodzi ze starego zeszyciku mojej babci, której przetwory cieszyły sie uwielbieniem całej naszej rodziny.

Powidła śliwkowe

Śliwki pestkujemy, wrzucamy do dużego garnka z jak najgrubszym dnem i gotujemy na małym ogniu przez 3-4 dni. Ostatniego dnia dorzucamy do śliwek 3 goździki, dla smaku - Nie słodzimy powideł. Słoiki sparzamy wrzącą wodą, osuszamy i napełniamy powidłąmi. Pasteryzujemy.

Banalnie proste a jednak tak wyjątkowe:)

Smacznego!

czwartek, 21 sierpnia 2008

Homity pie czyli tarta z ziemniakami, serem i cebulą



Prosta, szybka, aromatyczna tarta o wspaniałym smaku. Idealna na obiad czy kolacje. I chociaż powinno się jeść ją na zimno, ponieważ wtedy lepiej się ją kroi, my nie wytrzymaliśmy i cała zostałą spałaszowana na gorąco:) na szczęście zdążyłam zrobić zdjęcie zanim cała zniknęła z powierzchni ziemi:)

Przepis zaczerpniety z forum cincin-przepis Liski:)

Ciasto:
180 g mąki pszennej białej lub razowej
90 g masła
żółtko

z tych składników szybko zagnieść ciasto, zwinąć w folię i schładzać w lodówce przez minimum godzinę.

Farsz:
325 g ziemniaków - ugotowanych i przeciśniętych przez praskę
30 g masła
4 łyżki mleka lub śmietany
sól i pieprz do smaku
2 dojrzałe pomidory, pokrojone w plastry
450 g cebuli drobno posiekanej
3 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku posiekane
2 łyżki natki pietruszki (lub natki, szczypiorku i tymianku)
120 g sera cheddar (ja wymieszałam go z niebieskim rokpolem) startego na tarce

Piekarnik nagrzac do temp. 220 st C.
Formę o średnicy 30 cm wyłożyć ciastem, przykryć papierem do pieczenia i podpiec 15 minut. Zdjąć papier i podpiekać jeszcze 5 minut.

Cebulę zeszklić na oliwie. Dodać czosnek. Ziemniaki wymieszać z masłem i śmietaną. Dodać do ziemniaków. Dodać zioła, przyprawy i połowę sera.
Wystudzić.

Podpieczone ciasto wuyjąć z piekarnika, wypełnić farszem, posypać pozostałym serem. Na wierzchu ułożyć pomidory. Piec 20 minut.
Przed podaniem ostudzić do temperatury pokojowej lub jeść na zimno, bo wtedy tarta się lepiej kroi.

Smacznego!

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Ciasto ze śliwkami



Są takie ciasta, które mimo upływu czasu i nawału nowych przepisów, zawsze pozostają naszymi ulubionymi. Przyznaję, że jestem zwolenniczką wszelkich kulinarnych eksperymentów(nawet tych najdrastyczniejszych:)) czasem jednak wolę postawić na tradycję i sprawdzony przepis. Tak jest właśnie z tym ciastem. Późne lato zawsze, nieodłącznie kojarzy mi się ze śliwkami...a co za tym idzie z ciastami pachnącymi tym jakże wspaniałym owocem:) dzisiaj prezentuję niezawodny, prosty, szybki i naprawdę pyszny przepis na ucierane ciasto ze śliwkami-smakiem końca wakacji....

Ps. Serdecznie dziękuję Dorus79 za przepis:)

Składniki:

* 1 żółtko
* 3/4 szklanki cukru (proponuję dać mniej, ciasto jest dość słodkie)
* cukier waniliowy - 16g
* 1/2 kostki masła (125 g)
* 3/4 szklanki mleka
* 1,5 szklanki mąki
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
* 3 łyżki kaszy manny
* 1 łyżka octu (najlepiej owocowego)

Owoce: (dowolne) włączając mrożone, duże owoce najlepiej pocięte na małe paseczki.

Masło ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać jajka, żółtko, wszystko dokładnie zmiksować. Dodać mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Dolewać mleko, ciągle miksując. Dodać kaszę, ocet i wymieszać.

Ciasto wyłożyć do tortownicy o średnicy 26 cm, wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia. Na górę wyłożyć owoce.

Piec około 40 minut w temperaturze 180ºC, do tzw. suchego patyczka. Polać lukrem (około 1/2 szklanki cukru pudru utartego z 1-2 łyżkami wody lub soku z cytryny).

Smacznego!

Wszelkie prawa zastrzeżone!
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody zabronione. Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i nie zgadzam sie na ich kopiowanie oraz rozpowszechnianie bez mojej zgody (patrz : Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)